Amerykanie pozwalają wejść prasie do więzienia Abu Ghraib
reportaż: Luke
Baker
Abu Ghraib,
Irak (Reuters)
Podczas gdy skandal spowodowany ujawnieniem zdjęć tortur przez CBS
rośnie wraz z ujawnieniem kolejnego ponad tysiąca zdjęć tortur z irackich
więzień, amerykańska armia pierwszy raz zaprosiła grupę dziennikarzy do
zwiedzenia więzienia Abu Ghraib koło Bagdadu.
Autobus wypełniony zwiedzającymi zatrzymuje się na dziedzińcu więzienia, obok, pod gołym niebem , za zasiekami z drutu kolczastego i siatką wysokości czterech metrów setki wieźniów wstają z ziemi i krzyczą hasła przeciw okupacji i prezydentowi Bushowi.
„Popatrz na moją wolność Bush! To jest wolność?” krzyczy jednonogi mężczyzna o kulach. Za siatką widać wielu inwalidów. Widać też małych chłopców i nastolatków jak też ludzi bardzo wiekowych, z trudem poruszających się o lasce. Jednemu z młodych więźniów, najprawdopodobniej niewidomemu, towarzyszy zapłakany chłopiec, który próbuje dać do zrozumienia dziennikarzom kalectwo swego kolegi.
Wcześniej generał Miller, odpowiedzialny teraz za więzienia i obozy penitencjarne w Iraku, poinformował, że w więzieniu Abu Ghraib siedzą osoby od 12 do 80 roku życia.
Dziennikarzom nie zezwolono na filmowanie, fotografowanie ani rozmawianie z więźniami a wizyta była ściśle kontrolowana. Prasa miała dostęp tylko do tych oddziałów więzienia, które armia zdecydowała się pokazać.
W Abu Ghraib siedzi prawie 4 tysiące Irakijczyków, to największe więzienie w kraju. Większość osadzonych siedzi za „działalność przeciwko koalicji”. Duża ich część jest na zewnątrz, nocują w wielkich namiotach ustawionych za siatkami pod napięciem tworzącymi kwadrat 300 na 300 metrów.
Generał Miller zapowiedział, ze niedługo wszyscy więźniowie będą mieli dostęp do bieżącej wody, obiecał też założenie klimatyzacji.
Gen. Miller pracował wcześniej w obozie Guantanamo na Kubie. Kieruje dziennikarzy do nowego skrzydła więzienia, zbudowanego w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
Dziennikarze oglądają przychodnię, gdzie leży około dziesięciu więźniów. Większość jest przywiązana do łóżek skórzanymi pasami, milczą. Generał pokazał też nowe pokoje przesłuchań zaopatrzone w weneckie lustra.
Pułkownik Foster Payne, szef jednostki wywiadu wojskowego zapewnia, że stosuje się tutaj wyłącznie tradycyjne metody przesłuchań, nigdy nie stosuje się przemocy ani straszenia.
Dziennikarze mogli też zobaczyć skrzydła 1A i 1B, gdzie – według
opublikowanych zdjęć – maltretowano więźniów. Są tu 103 wąskie cele bez okien.
Są puste, w ostatnich widać z
daleka kilka uwięzionych kobiet, oskarżonych o działania przeciw koalicji.

Syn uwięziony w Abu Ghraib
Kiedy kobiety zauważyły grupę dziennikarzy zaczęły krzyczeć i płakać. „Jestem tu od pięciu miesięcy. Nie robili nam tego za Saddama!” – krzyczy jedna z nich, ubrana na czarno. „Nie brałam udziału w ruchu oporu, mam w domu dzieci, litości!”. Wojskowi każą dziennikarzom wyjść.
Luke Baker
Reuters
05/05/2004
19H50
tłum:
j.s.a
Red Cross Says Repeatedly Warned U.S. on Iraq Jail
PS. Rzeczniczka Miedzynarodowego Czerwonego Krzyża
powiedziała, że zawartość owych na razie nieopublikowanych raportów o
systematycznym i powszechnym stosowaniu tortur była doskonale znana Rumsfeldowi
i samemu Bushowi już od października zeszłego roku (gdyż Czerwony Krzyż inoformuje przede
wszystkim władze i je prosi o interwencję).