52 najbardziej niebezpiecznych dygnitarzy USA
Geremek i Michnik oferujš swe usługi w
"Committee for the Liberation
of Iraq", którego przewodniczącym jest Bruce P. Jackson, były wiceprezydent
Lockheeda Martina
Balcerowicz, Onyszkiewicz i Suchocka w think-tanku korporacyjnym, "New Atlantic Initiative"
gdzie szefem 'International Advisory Board' jest zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger
Z wieloma z nich wpspółpracują w think-tankach ("trustach mózgów") m.in.Michnik, Geremek,
Onyszkiewicz, Suchocka, Balcerowicz, nie informując o samym fakcie (ani o szczegółach) polskiego społeczeństwa.
(Polecamy w
BBC World
wtrząsający program: "Steve Bradshaw investigates the 'neo-conservatives'" -
reportaż o niewielkiej, skrajnie prawicowej i prosyjonistycznej grupie neokonserwatystów, nie wybranej w wyborach demokratycznych, o której krytycy mówią,
że przejęła władze w Białym Domu.
M.in. Michnik, Geremek, Balcerowicz, Onyszkiewicz Suchocka należą właśnie do grup doradczych owych wpływowych "think-tanków".
1.J.Woosley, b.dyrektor CIA, chcąc zbombardować Irak oskarżył Husseina o spowodowanie zamachów w Oklahoma City,
a następnie - na WTC, "wynalazca" i reżyser Chalabiego oraz "Narodowego Kongresu Irackiego"
2.H.Kissinger,
szef Onyszkiewicza i Balcerowicza w
"New Atlantic Initiative"New Atlantic Initiative, zbrodniarz wojenny - recydywista
3.P.Bremer, prokonsul w Iraku - "walet" H.Kissingera", wspierający onegdaj Ben Ladena i Husseina
4.G.Schultz,
szef Michnika w CLI (o powiązaniach z
Lockheedem Martinem),
administrator Bechtela, giga-kartelu firm
"odbudowujących" Irak, szef kampanii zmasowanego bombardowania Iraku
dla rozkręcenia potem koniunktury
jego "rekonstrukcji"
Geremek i Michnik zasiadają w Advisory Board
nieczcigodnego "Comitee for Liberation of Iraq" - "Komitetu Wyzwolenia Iraku",
bojkotowanego przez niemal wszystkich (4 mln) Irakijczyków na uchodźctwie -
w którym pracuje były szef CIA, Woosley, były dyrektor Lockheada-Martina, łącznie 33 osoby zarządzające lub powiązane
z gigakartelami przemysłu zbrojeniowego i naftowego, lecz jedynie (sic!) dwóch
Irakijczyków;
Z kolei Onyszkiewicz, Balcerowicz i Suchocka "doradzają" w
"New Atlantic Initiative",
gdzie szefuje zbrodniarz
wojenny, H. Kissinger; vide
"Brutalna gęba Ameryki - 6 twarzy imperializmu (rtf)"
Listy otwarte do Michnika, członka nieczcigodnej CFR
Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR)
Henry Kissinger dopiero niedawno formalnie przestał pełnić oficjalnie
funkcje w CFR z uwagi na otwarty w Londynie przeciw niemu proces o zbrodnie przeciw ludzkości; nadal natomiast szefuje innym, nowym,
niesłychanie wpływowym ultraprawicowym think-tankom,
będącym motorami obecnej wojny (i zapewne niestety następnych...), w których w rozmaitych "konstelacjach"
działają m.in. Onyszkiewicz, Suchocka, Geremek, Michnik, Balcerowicz.
Polskie paralele historyczne - byli opozycjoniści w ultraprawicowym lobby
przemysłu zbrojeniowego w USA
Adaś Michnik, nasz dawny idol z podziemia, dla którego (bezinteresownie) zarywaliśmy noce przy sitodruku - ulokował się w niechlubnej "Council on Foreign Relations"
u D.Rockefellera, dyrektora Exxonu Mobilu - wśród szefów największych szefów karteli naftowych i militarnych, jak również
przy zbrojeniówce, baronach naftowych oraz CIA (szefem ADV. Board jest były dyrektor CIA Woolsey)
w "Comitee for liberating Iraq", bojkotowanym przez praktycznie wszystkich (4mln) uchodźców irackich.
I tenże Adaś Michnik wraz z "grupą trzymającą w USA władzę"
czarnosecinnych "neokonserwatystów"
o przestępczej przeszłości
- podpuścił dawnych PZPR-owców z SLD wraz z "bogobojnymi" prawicowcami z PiS i PO, lekceważącymi totalnie pogląd w tej kwestii Papieża -
do bezprawnej wojny z dawnym, wieloletnim agentem CIA, wyniesionym do władzy przez CIA w zamachu stanu w 1959 i 1968 roku,
Husseinem ...
 |
|
14 lipca 2003 - Żydowscy rabini na pro-palestyńskiej demonstracji pokojowej
w Londynie zorganizowanej w związku z przybyciem do Wielkiej Brytanii Ariela Sharona
|
| |
|
Przy czym ów "prosyjonizm" neokonserwatystów nie oznacza bynajmniej specjalnej chęci pomocy
żydowskim współbraciom ocalonym w holocauście czy nowym
izraelskim osadnikom (choć poza Cheneyem, Bushem i Rumsfeldem wszyscy w
administracji USA są Żydami), lecz - stosownie do zajmowanych funkcji w korporacjach - traktowanie Izraela wyłącznie jako geopolitycznego "przyczółka dla ropy
naftowej", jak to
zgrabnie ujął Henry Kissinger, notoryczny zresztą zbrodniarz wojenny (m.in. w Kambodży, Timorze Wsch., Chile, Afryce).
Dlatego wszelkie wysiłki, by zaliczyć przeciwników wojen o złoża naturalne do
antysemitów, czy "anty-Amerykanów" (lub też "zwolenników Saddama") - jak to zresztą czyni Michnik w swych bardzo słabych esejach - spełzną na niczym.
W ruchu demaskującym prawdziwe kulisy tej wojny
działa na Zachodzie
wielu Żydów, Izraelczyków i Amerykanów, a nawet
Irakijczyków torturowanych kiedyś przez Husseina, oburzonych polityką rządu USA i Izraela, (
stanowiącą niemalże tandem - integralną, "teleologiczną" całość).
A już nazywanie nas (czyli przeciwników korporacyjnych wojen) przez Michnika "protofaszystami"
zakrawa na dość ponury dowcip w świetle danych o zbrodniczej działalności jego
towarzyszy ze Standard-Oil-Exxon-Mobil, czy zbrojeniówki w CLI i CFR, lub też Geremkowych w Thyssen-Krupp (Aspen Inst.).
To organizacje pozarządowe oraz nasi publicyści (m.in. R.Fisk) od lat
apelowali poprzez ONZ w sprawie traktowania opozycji w
Iraku, wyciszani skutecznie przez... rząd USA (sic!). Toteż nie potrzebujemy chyba dodawać, iż nikt naszej działalności nie finansuje,
albowiem jesteśmy zarówno przeciwnikami reżimu Husseina,
jak i jego wieloletnich sponsorów z Białego Domu. Neoliberałowe nie potrafią dostrzec problemów świata w kategoriach innych niż materialne.

A propos "niezależności i dziennikarskiego etosu", którymi nieustannie chełpią się Michnik i jego publicyści:
zastanawia nas, dlaczego Naczelny nie wspomina
o pełnieniu owych "zaszczytnych" funkcji w swej biografii online (agora.pl)?
Czyżby w "spolegliwości" wobec baronów zbrojeniowych i naftowych miałoby jednak kryć się coś wstydliwego?
Żegnaj, dawny nasz Mochnacki z
podziemia...
Ponadto, informujemy propagandzistów wojennego "think-tanku" Michnika
,
że nie jesteśmy pacyfistami senso stricte, szanujemy i popieramy walki
narodowo-wyzwoleńcze,
także m.in. partyzantkę w Iraku, która niczym się nie różni od walk naszych ojców z ZWZ AK przeciw hitlerowskiemu najeźdżcy.
Powstania i ruchy demokratyczne tłumione są na całym świecie
głównie przez szwadrony wojsk USA,
pod egidą giga-karteli związanych z Białym Domem, który wspiera dziesiątki najbardziej krwawych dyktatorów
(jak do niedawna Husseina), dopóki tylko akceptują rabunek miejscowych złoż lub umiejscowienie militarnych baz
na korzystnych dla USA warunkach.

Uważamy również m.in.,
że komory gazowe w Auschwitz należało zbombardować, by uratować tysiące ludzi.
Nb. to nie tak odległa historia i niesie wiele aktualnych implikacji.
Tymczasem to J.M.CLoy z '
Michnikowego' CFR i
Rockefeller ze Standard Oil (ESSO, Exxon-Mobil) oraz Prescott Bush (dziadek obecnego prezydenta) z
Thyssena woleli uchronić petrochemię swego hitlerowskiego partnera handlowego - produkującego Zyklon B - IG Farben w Oświęcimu.
By rozwiać wątpliwości, jaka jest wspólna platforma polskiej elity biznesowej,
najwyższych urzędników państwowych, wojskowo-policyjnych generałów i politycznego establishmentu - kiedyś sięgało się po Trybunę, a obecnie - Wyborczą,
Wiekopomnym celem przedstawianym przez wyrocznię jest przyklejenie się ubogich krewnych z Polski do machiny militarnej USA.
Naczelny Michnik przyznaje bez ogródek, że nie ujawnia afery korupcyjnej w trosce o negocjacje z UE. Demokrata nie widzi nic złego w podporządkowaniu demokratycznych wartości nadrzędnym celom linii generalnej
Zresztą demokraci i prawdziwi Europejczycy z GW entuzjastycznie powitali w kwietniu 2002 r. pucz wojskowy o
balający demokratycznie wybranego lewicowego prezydenta Wenezueli. W podobnym tonie Michnik wypowiadał się we "editorialu" o krwawym puczu
Pinocheta.

Gazeta Wyborcza ostatnio jest przede wszystkim Gazetą Wojenną. Doskonały przykład tego, co w swym antywojennym wierszu Tuwim określił jako "rozścierwienie się, rozchamienie wrzasku liter pierwszych stron dzienników".
wszelkie materiały mogące wzmóc pęd ku wojnie znajdują się na pierwszych stronach bez słowa krytyki.
"Siódemka z Ameryką, niezwykły list jedności", "Saddam łże" (na temat broni masowego rażenia) - oto wrzask liter z pierwszych stron Wojennej.
Natomiast kłamstw rządu brytyjskiego w sprawie BMR nie opatrzono juz potem krzykliwym tytułem "Blair łże!".
Tendencyjne, kłamliwe felietony Ungera (wyżyny bezczelności malwersacji politycznej), Węglarczyka i in. na temat wojny w Iraku niewątpliwie przejdą - podobnie jak
goebellsowskie - do historii propagandy..
Ciekawe jest też mówienie władcy Iraku po imieniu. Czyżby Michnik także z Husseinem (obok Millera, Rywina itp.) przeszedł na "ty"? W przypadku sekretarza stanu USA, Rumsfelda, byłoby to jasne, gdyż bywał w Bagdadzie już w 1983 r. Ale Michnik? Czyżby kolejna afera?)
Chyba nie tylko my odczuwamy dyskomfort moralny kupując z rzadka ten prowojenno-liberalny gniot.
Dziennik Michnika jest bez wątpienia najbardziej podżegającą do wojny gazetą w Polsce -
podczas gdy 99% intelektualistów (także żydowskich) na Zachodzie nie dało się zniewolić
koncernom zbrojeniowo-naftowym i zachowało wielką klasę (w tym m.in. twórca filmu "SHOAH", C.Lanzmann).

W dziale "Buble Roku" w najbliższym czasie umieścimy linki do tekstów m.in.: Dawida Warszawskiego
"Bronią Saddama jak niepodległości", z wielkim smutkiem tekst L.Kołakowskiego -
na żenującym wręcz intelektualnym poziomie (abstrahując już nawet od zajmowanych
postaw politycznych!), A.Michnika, E.Skalskiego i L. Ungera o "anty-Amerykanach" i
"anty-Izraelczykach"; tu pragniemy tylko zaznaczyć, że na całym świecie w ruchu antywojennym uczestniczyły
bardzo liczne grupy żydowskich i izraelskich działaczy społecznych i humanitarnych,
przeciwnych imperialistycznej i niezgodnej z międzynarodowymi konwencjami,
traktatami, konstytucją i normami moralnymi polityce USA oraz Izraela.
Trzeba też zaznaczyć mocno, że nikt nie bronił dyktatury Husseina.
Problem jest bardziej złożony, a publicyści Gazety w swym wojennym ferworze
chyba tylko udają, że o tym nie wiedzą.
Nb: kondycja moralna i umysłowa polskiej inteligencji jest aktualnie -
jak widać - tragiczna ! "Największe umysły tego wieku" - Kołakowski, Geremek,
Bartoszewski, Warszawski, Michnik, Edelman i in. kompromitują się nieprzystojnie
(mówiąc najłagodniej); wytłumaczeniem (słabym) mógłby być jedynie brak wiedzy
i studiów na podst. źródeł niezależnych albo - wręcz!, niestety - po prostu
działanie mala fide, prawdopodobnie na rzecz wpływowej Council on Foreign
Relations, którego honorowym prezesem jest David Rockefeller z Exxon-Mobilu,
Esso, AP i Reutersa, a jednym z "doradców" w Advisory Board nasz niegdysiejszy
idol - "opozycjonista", autor "Z dziejów honoru w Polsce", Adam Michnik....
"Umarła klasa" polskiej niezależnej myśli...
Nie ma już autorytetów moralnych. A to, co czynią obecnie dawni "piewcy etosu"
rzuca niestety nieciekawe, mętne - choć pełne 'refleksów' ;) - światło, także
i na to, co czynili dawniej...
Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR)

Gazeta Wyborcza gardłuje za wojną, ponieważ redaktor naczelny Adam Michnik
należy do
Grupy Doradczej Council on Foreign Relations /CFR/ (Rady Stosunków Zagranicznych), której hon. szefem jest David Rockefeller,
będący również CEO "Exxonu-Mobilu" ("Esso") i
właścicielem agencji prasowych Reuters i AP.
Większość mediów prasowych
jest powiązana personalnie lub czysto finansowo z CFR,
ośrodkami władzy i w ogromnej części wykupiona przez korporacje naftowe i zbrojeniowe.
Dlatego z oficjalnych mediów nie dowiemy się nigdy prawdy.

W Iraku zginęło 10-krotnie więcej dziennikarzy niż żołnierzy; w wiekszości byli to dziennikarze niezależni bądź znani ze swej
"wewnętrznej niezalezności". Vide:
Pentagon - Plan zabijania niezależnych dziennikarzy
Organizacja "Reporterzy bez Granic" domaga się śledztwa w sprawie ostrzelania z pełną premedytacją przez wojska USA dziennikarzy w hotelu
"Palestyna";
nie jest usatysfakcjonowana wyjaśnieniami Pentagonu i "Intern.Hum.Fact-Finding Commission"
Reporterzy bez granic: "Zbrodnia wojenna, która powinna zostać ukarana" (PL)
Tragiczny Rok dla Dziennikarzy, Raporty 2003
Jakże niesmaczne, a wymowne jest odznaczenie przez Kwaśniewskiego Waldemara Milewicza, którego
nieustanna
nieznośna goebellsowska propaganda przyczyniła się do poparcia przez społeczeństwo tylu korporacyjnych wojen....
a do ostatniej wojny przekonuje
twierdząc,
że w Iraku jest broń masowego rażenia, choć doskonale wiadomo o danych Scotta Rittera, inspektora rozbrojeniowego ONZ...
Milewicz domaga się zbombardowania telewizji irackiej (najwidoczniej wraz z dziennikarzami...) A ponieważ ma charyzmę,
miliony ludzi w Polsce oglądając Dziennik wierzą w propagandowe teksty korporacyjnego establishmentu, usiłujacego
zabezpieczyć sobie "dostęp do pól
naftowych", jak wyraził to zgrabnie minister Cimoszewicz.
Imperializm - konsekwencją neoliberalizmu. Podwójne standardy polityki zagranicznej USA.
 |
|
|
Hussein i Rumsfeld 1983.
Shaking hands - as Middle East envoy under Reagan, Rumsfeld visited Baghdad;
US gov. supported the Iraq dicta- torship during the Iran-Iraq war.
|
| |
|
"Jeśli
wojny nie przynosiłyby zysków, to nie byłoby wojen"
Kontrakty "odbudowy" na trupie Iraku
Firma
Bechtel (Niemczycki z Agory)
niedawno jeszcze dostarczała broń biologiczną Husseinowi, ma związki finansowe
ze światowym terroryzmem,
m.in. Osamą Ben Ladenem, a teraz przymierza się do "odbudowy" Iraku.
Dozbrajanie Husseina przez Pentagon i liczne firmy m.in. "Searle" Rumsfelda i Bechtel
miało miejsce co najmniej aż do 1991r.
Rząd USA i Pentagon (poprzez m.in. Rumsfelda) oferował pomoc i broń chemiczną Husseinowi
przed, w trakcie i po masakrze w Halabdży
(podczas wojny iracko-irańskiej gazy chemiczne były sprzedawane przez USA
obu (!) stronom konfliktu, a Pentagon dostarczał helikoptery i urządzenia
satelitarne dla lepszego ich"wykorzystania").
Zwolennicy polityki gospodarczej rządu USA
(dozbrajającego Husseina latami, pomimo tej samej na jego temat wiedzy, co obecnie)
powinni obejrzeć zdjęcia z Galerii
"The "Shock and Awe", a potem mówić o "demokracji".
 |
Courtesy Of The Desert Storm Think Tank
|
Civilian cars,
trucks and buses--the vehicles used by those fleeing Kuwait--were bombed by U.S.
military forces on the Highway of Death.
|
| |
|
A wcześniej - gdy firmy
pod egidą
Białego Domu dostarczały broń masowego rażenia Husseinowi -
winni byli oglądać zdjęcia ofiar reżimu dyktatora.
Wówczas jednak
protektor neoliberałów - rząd USA - zajmował się
wetowaniem projektów uchwał w ONZ zgłaszanych
przez Amnesty Int. i niezależnych dziennikarzy
wzywających m.in. do zbadania sprawy udziału USA w tragedii w Halabdży podczas wojny iracko-irańskiej
oraz sprzedaży gazów bojowych obu stronom konfliktu (Iran-Contras).
Co więcej - Bush senior nawoływał w 1991 do powstania, a potem
obawiając się zbyt dużej roli szyitów w kraju, dopomógł Hussinowi w krwawym jego
stłumieniu, użyczając w tym celu nawet amerykańskich helikopterów.
Obecnie odnajdywane masowe groby pochodzą właśnie z tego okresu i za współuczestnictwo w tej
rzezi dokonanej z pełną
premedytacją - Bush senior
również powinien
stanąć przed Trybunałem.
(fot. z prawej - rzeź irackich żołnierzy na autostradzie z Kuwejtu, 1991 )
To m.in. współudział w podobnuch zbrodniach i sponsorowanie krwawych dyktatur
nie pozwala rządowi USA od lat uznać
Międzynarodowego Trybanału Karnego.
Gang rządu USA mógł wielkokrotnie doprowadzić gang synów Husseina,
a przede wszystkim samego Saddama na proces w Międzynarodowym - a obecnie i nowym, irackim - Trybunale,
ale wówczas musiałby sam również być sądzony za sponsorowanie byłego dyktatora.
Nazigate. Kłamstwa w sprawie Afganistanu i Iraku - Iraqgate, Osamagate, 9/11gate,
Intelligate, Blairgate
"Nazigate" ,
"Iraqgate" ,
"Osamagate"
9/11gate,
"Intelligate",
& "Blairgate" Czas na impeachment dla Busha
Fortuna rodziny Busha pochodzi nie tylko z handlu z Hitlerem, lecz również ojcem Ben Ladena
Opisane niżej afery związane z BMR i dozbrajaniem czy wręcz kreowaniem
grup terrorystycznych przez CIA