Anti War    Anti Guerre   Gegen Krieg Actions
27 września 2003 w Warszawie miała miejsce Demonstracja PRZECIW OKUPACJI IRAKU
Procesy polityczne w Polsce -
przeciw działaczom antywojennym
W Warszawie 5. i 16.12. sądzonych jest kilkanaście osób
(m.in. wiceprzewodnicząca Unii Pracy, K.Matuszewska) za udział w warszawskiej
demonstracji ISW w dniu ataku na Irak, 20 marca. Działacze wrocławscy i krakowscy też są prześladowani.
M.in. 1.12.03 w Wydziale Grodzkim w Krakowie miał miejsce
nowy proces sądowy
przeciw Omarowi Farisowi, prezesowi Stowarzyszenia Polsko-Arabskiego, pokojowemu działaczowi palestyńskiemu
za organizację manifestacji antywojennej.
Policja i sądy w Krakowie same mają problemy z przestrzeganiem prawa, a jeszcze
molestują nieustannie działaczy antywojennych - np.
pod zarzutem blokowania ruchu koło pomnika
A. Mickiewicza przy Sukiennicach ;) (!) i niesłuchanie wezwań policji
do rozejścia się o g.15, 20 marca, w dniu ataku na Irak...
Policja w Krakowie uzbrojona była w broń gładkolufową, Kraków, 30 maja 2003
Wielu uczestników protestów antywojennych dostało wezwanie na policję w
związku ze swoim działaniem antywojennym.
Jeśli także dostaliście wezwania do sądu lub na policję, skontaktujcie się - zorganizujemy wspólnę kampanię
solidarności i obrony:
[Kraków] [Poznań][Warszawa] [Wrocław]
GW 17.9.03
Prezydent Bush świadkiem w krakowskim procesie o demonstrację antywojenną?
Przesłuchania przed krakowskim sądem prezydenta Georga W. Busha zażądał Łukasz Dąbrowiecki,
któremu policja zarzuca, że przewodził nielegalnej demonstracji przeciwko wojnie w Iraku.
- Prezydent Bush trzymał w tajemnicy termin wypowiedzenia wojny w Iraku, co uniemożliwiło dopełnienie wszystkich formalności związanych z legalizacją demonstracji. Odbyła się więc spontanicznie. Powinien się więc z tego wytłumaczyć - wyjaśnia Łukasz Dąbrowiecki - To nie jest absurdalny wniosek. Absurdalne jest to, że w takich sprawach policja marnuje swój czas i ciąga nas po sądach, zamiast łapać przestępców - dodał. Sędzia nie podjął decyzji, czy wezwać prezydenta USA na świadka.
Według policji przewodził tłumowi demonstrantów, którzy w dniu ataku USA na Irak zebrali się na krakowskim Rynku.
Demonstracja zgromadziła ponad pół tysiąca przeciwników inwazji na Irak. Ustawione na ulicy Stolarskiej zapory i kordon policji uniemożliwiły manifestantom dotarcie pod konsulat USA. Udało im się za to dojść pod konsulat brytyjski. Demonstracja trwała około trzech godzin i przebiegła w sposób spokojny.
. Niektórzy z nich udali się potem pod konsulat amerykański. Nie doszło do żadnych aktów przemocy ze strony manifestantów.
-
Podobnie jak kilkanaście innych osób powiedziałem nawet kilka zdań przez megafon. N
ie przewodniczyłem jednak tej demonstracji. Wręcz przeciwnie - podczas przemarszu pod amerykański konsulat szedłem z tyłu.
Policja zatrzymała go dopiero na drugi dzień, gdy spacerował ul. Sienną. - Chyba dlatego, że miałem na sobie te same
jaskrawe spodnie, które ubrałem na demonstrację. Musiały się rzucić policjantom w oczy.
Dąbrowieckiemu grozi do 14 dni aresztu, kara ograniczenia wolności lub grzywny.
Po rozprawach przeciwko uczestnikom demonstracji przeciwko wojnie w Czeczenii, Afganistanie, aresztowaniu Marka Kurzyńca przed wizytą Busha,
a ostatnio sprawie Omara Farisa proces Łukasza jest kolejną próbą represjonowania krakowskich działaczy antywojennych.
2 września miała miejsce kolejna sprawa działaczy antywojennych. Filip Ilkowski
obwiniony był o organizację nielegalnego zgromadzenia w dniu 26.03. pod Sejmem - pikiety w dniu sejmowej debaty o wojnie z Irakiem.
Na procesie zeznawał m. in. członek zarządu Amnesty International, Maciej Wieczorkowski, co z pewnościa pomogło w sprawie.
Kolejny, tym razem większy proces, już 17.09.
Kilkadziesiąt osób będzie sądzonych za udział w manifestacjach antywojennych
(m.in. w dniu ataku na Irak).
8 lipca w sądzie stawił się
Omar Faris,
który jest między innymi działaczem Międzynarodowej Koalicji Na Rzecz
Powrotu Uchodźców Palestyńskich. Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Franciszek Ziejka straszył studentów komisją dyscyplinarną za zorganizowanie w
trakcie wizyty amerykańskiego prezydenta, wiecu przed Collegium Novum.
Rozprawa Omara Farisa
w Krakowie odbyła się druga część rozprawy przeciwko
panu Omarowi Farisowi - Polakowi pochodzenia palestyńskiego. Więcej
14. 07 odbyła się największa rozprawa, w której sądzeni byli uczestnicy antywojennych protestów.
Opinia Profesora Andrzeja Rzeplińskiego z Komitetu Helsińskiego
O manifestacji powinno zawiadomić się miejscowe władze najpóźniej siedem dni przed jej organizacją.
Wystarczy samo zawiadomienie, nie trzeba otrzymywać zgody. Jeśli nawet tygodniowy termin nie został dochowany,
nie oznacza to, że należy (działaczy) stawiać przed sądem. Skoro manifestacja miała pokojowy przebieg, to policja ma
prawo umorzyć postępowanie w tej sprawie. Przecież demonstrujący nie zrobili nikomu krzywdy, nie rzucali kamieniami.
Nie powinno się karać za pokojowe przedstawianie swoich antywojennych przekonań. Szkoda na to publicznych pieniędzy.
Więcej
Kilkudziesięciu osobom z różnych miast grożą kary za uczestnictwo w protestach przeciw wojnie i okupacji Iraku.
Część z nich już otrzymała mandaty, inni czekają na rozprawy w sądach. Niektórym grożą nawet kary pozbawienia wolności.
Molestowanie działaczy antywojennych sprawami sądowymi i mandatami to rzecz skandaliczna.
Przebieg antywojennych demonstracji miał zawsze charakter pokojowy.
Nigdy nie doszło do przemocy ze strony protestujących. Tymczasem protesty dotyczyły wojny, tzn. najskrajniejszej skomasowanej przemocy. Wojny ze strony wielkiego imperium wobec nieporównywalnie słabszego kraju. Wojny, która pochłonęła tysiące ofiar.
Działania państwa wymierzone w ruch antywojenny mają miejsce momencie, gdy państwo polskie wysyła znacznie większą liczbę wojsk do Iraku i obejmuje we władanie jedną ze stref okupacyjnych.
Prosimy o wyrażenie solidarności z działaczami antywojennymi poprzez
złożenie podpisu pod tym apelem,
jak również o pomoc finansową dla ukaranych grzywnami (
Kontakt: stopwojnie@go2.pl tel. 0 600 599 306 albo podczas
akcji "Jedzenie zamiast bomb" - info o spotkaniach z nami w linkach po prawej).
Apelujemy także o niezmiennie liczny udział w protestach przeciw okupacji Iraku.
Konstytucja Polski
Art. 51.
1.Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.
Art. 54.
1.Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2.Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.
Art. 57.
Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.
/Ustawa z dnia 5 lipca 1990 r. Prawo o zgromadzeniach.
Rozdział 1
Przepisy ogólne
Art. 1. 1. Każdy może korzystać z wolności pokojowego zgromadzania się.
2. Zgromadzeniem jest zgrupowanie co najmniej 15 osób, zwołane w celu wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska.
Sprawy sądowe wytoczone przeciwnikom bezprawnej wojny napastniczej i okupacji Iraku
W poniedzialek 14. 07 odbyła się największa rozprawa, w której sądzeni byli uczestnicy antywojennych protestów. .
W Warszawie dziesięciu osobom postawiono zarzuty udziału w nielegalnej demonstracji i blokowaniu drogi.
Jednej z osób postawiono dodatkowo zarzut przewodzenia nielegalnej manifestacji.
Sprawa dotyczy protestu, który miał miejsce w dniu ataku na Irak - 20 marca 2003r.
Obwinieni działacze ruchów antywojennych odpierali zarzuty twierdząc m. in., że aktywny sprzeciw wobec barbarzyńskiej i nielegalnej wojny jest nakazem sumienia każdego człowieka. Podkreślali, że manifestacja miała charakter całkowicie pokojowy, a brutalna interwencja policji nie mogła być niczym usprawiedliwiona.
Skutki blokowania drogi przez kwadrans są nieporównywalne ze zmasowanym atakiem na Irak przy użyciu tomahawków i bomb kasetonowych, w którym zginęły tysiące niewinnych ofiar.
W czasie trwania rozprawy kilkanaście osób z Inicjatywy "Stop Wojnie" pikietowało pod gmachem sądu
w geście solidarności z obwinionymi. Część osób przysłuchiwała się rozprawie. Na sali był również przedstawiciel Stowarzyszenia IREK "Ars pro Bono" - Inicjatywy "Pokój i Sprawiedliwość" (autonomicznej części
Inicjatywy "Stop Wojnie"). Wyraził "podziw i szacunek dla młodych duchem odważnych i szlachetnych ludzi,
którzy przeciwstawiali się wojnie z Irakiem". Określił działania protestujących bynajmniej nie jako szkodliwe społecznie, lecz przeciwnie - bardzo cenne. Dowodzą one, że ruch globalnej solidarności - choć wymaga w obecnych czasach dużej odwagi cywilnej - jest jednak możliwy.
Kolejna rozprawa w tej sprawie odbędzie się 17. 09.
W Krakowie za zorganizowanie manifestacji antywojennej policja postawiła przed sądem Omara Farisa -
pokojowego działacza palestyńskiego, prezesa Polsko-Arabskiego Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego, działacza Międzynarodowej Koalicji Na Rzecz Powrotu Uchodźców Palestyńskich, naukowca, specjalistę w dziedzinie petrochemii. Komitet Helsiński uważa, że proces ten w ogóle nie powinien mieć miejsca.
Zarzut, który mu postawiono to "przewodniczenie nielegalnemu zgromadzeniu" w dniu 4 kwietnia. Omar Faris starał się o zgodę na zalegalizowanie manifestacji, ale spotkał się z odmową. Teraz policja wykorzystuje to jako dowód, iż własnie on był organizatorem. Przed manifestacją prezydent Jacek Majchrowski w rozmowie z Omarem Farisem stwierdził, że nie widzi przeciwwskazań do zorganizowania antywojennej demonstracji w Krakowie. Faris zwrócił się o zgodę do wydziału kryzysowego. Policja go pozwała tylko dlatego, że uczynił to zbyt późno.
Podczas demonstracji antywojennej przed pomnikiem A.Mickiewicza w Krakowie zebrało się wówczas około 200 osób. Na wiecu głos zabierali także ksiądz Stanisław Musiał i prezydent miasta Krakowa, ale ich policja nie obwiniła. Manifestanci wręczyli pod magistratem prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu petycję, w której domagali się potępienia bezprawnej wojny i uznania Krakowa za "miasto pokoju". Prezydent poparł manifestantów, dodając, iż jako jedyni ratują honor Krakowa.
- Gdyby aktywne uczestnictwo w wiecu protestacyjnym było równoznaczne z jego organizowaniem, to prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, który też zabierał głos, mógłby być uznany za organizatora - mówił Omar Faris w odczytanym przed sądem oświadczeniu. - Manifestacji przeciw absurdalnej wojnie i jawnej agresji amerykańskiej nie da się stłumić represjami administracyjnymi. Ludzi protestujących nie można też zastraszyć groźbą represji.
- Policja powinna być konsekwentna w swoim działaniu i aresztować mnie - powiedział "Gazecie Wyborczej"
ksiądz Stanisław Musiał. - Skoro obwinia się niewinnego człowieka, który zachowywał się na manifestacji tak samo jak ja, to przecież też powinienem znaleźć się na ławie oskarżonych. Policja zachowała się tchórzliwie, stawiając zarzuty obcokrajowcowi, a pomijając Polaków.
Omar Faris udzielił wywiadu na ten temat katarskiej telewizji Al Jazeera. "Jestem związany z Polską od 1974 r. Pierwszy raz stanąłem przed sądem za swoje przekonania" - mówił wczoraj po rozprawie Omar Faris.
"To jest początek kilku procesów sądowych przeciwko mnie i innym, którzy manifestowali zarówno przeciw wojnie, jak i reżimowi Sadama. Chciałem zaznaczyć, że od mego urodzenia byłem i jestem ofiarą wojen i zawsze będę przeciwko wojnom. Manifestacja ta była częścią ruchów antywojennych na całym świecie. Przebiegały one w sposób pokojowy bez żadnych chuligańskich ekscesów."
Ponieważ oskarżony wystąpił o powołanie na świadków prezydenta Jacka Majchrowskiego i ks. Stanisława Musiała, sąd odroczył rozprawę do 26 sierpnia.
W tym roku Komisariat Stare Miasto skierował już do sądu 13 takich wniosków. Według prawa tylko
organizator ponosi odpowiedzialność przed wymiarem sprawiedliwości. Pozostałych osób nie wolno
karać za udział w manifestacji.
Inny członek Krakowskiej Koalicji Antywojennej, Marek Kurzyniec, został zatrzymany tuż przed wizytą w Krakowie G.W. Busha, jednak po zapłaceniu grzywny dzięki pomocy przyjaciół policja zwolniła go po paru dniach. Kilkanaście osób było także przesłuchiwanych na komisariacie przy ulicy Lubicz a rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Franciszek Ziejka straszył studentów komisją dyscyplinarną za zorganizowanie wiecu przed Collegium Novum w trakcie wizyty amerykańskiego prezydenta. Policja po jednej z manifestacji zagroziła kilkudziesięciu osobom procesami za nieopuszczenie zbiegowiska na jej wezwanie. Ponadto niektórzy mają odpowiadać za prowadzenie nielegalnych manifestacji i blokowanie ruchu drogowego.
Podczas rozprawy wobec Omara Farisa na sali obecni byli członkowie Krakowskiej Koalicji Antywojennej oraz osoby, które specjalnie przyjechały do Krakowa na ten dzień z Wrocławia i Frankfurtu nad Odrą.
Niemieccy aktywiści zaniepokojeni są przypadkami łamania praw człowieka w Polsce dotyczącymi tak podstawowej swobody jak wolność wypowiedzi. W związku z rozprawami w Krakowie i Warszawie niemiecki ruch skupiający organizacje społeczne sprzeciwiające się wojnie - Resist - zapowiada manifestacje pod ambasadą RP w Berlinie.
Więcej informacji można uzyskać pod adresem: anna@viva.palestyna.pl
We Wrocławiu dzielnicowi i agenci ABW odwiedzali i zastraszali kilkudziesiąt osób, które były spisane zarówno podczas manifestacji antywojennych jak i Mas Krytycznych. Parę osób było przesłuchiwanych na komisariatach,
wezwania były im dostarczane "na sygnale". Marcin Starnawski, doktorant w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego i członek Wrocławskiej Koalicji Antywojennej, otrzymał telefon z pogróżkami. Sprawę nagłośniły lokalne media. Następnego dnia po artykule w jednej z gazet (a także tydzień później), w sekretariacie uczelni zjawili się policjanci w cywilu, dopytując się o niego.
4 lipca (amerykańskie Święto Niepodległości) podczas wystąpienia ambasadora USA z okazji Dni Kultury Amerykańskiej w Białymstoku aresztowano 6 osób, w tym uczestników obozu antygranicznego w Krynkach.
Tu można nadsyłać prostesty: docs.indymedia.org
WYROKI
21. 07 zapadł kolejny wyrok w procesie antywojennych aktywistów. Filip Ilkowski został skazany na 200 zł. grzywny i pokrycie kosztów sądowych (w sumie 320 zł.) za organizację nielegalnego zgromadzenia w dniu 21. 03 przed Pałacem Prezydenckim. Sprawa dotyczyła zdarzeń w pierwszy dzień wiosny, gdy Inicjatywa Stop Wojnie zorganizowała w Warszawie na pl. Zamkowym Wiosenny Wiec Antywojenny. Po wiecu część demonstrantów przeszła CHODNIKAMI pod Pałac Prezydencki i po kilkunastominutowym pikietowaniu rozeszła się.
Ilkowski stwierdził przed sądem, że absurdem jest skazywanie uczestników antywojennych protestów nawet, gdy nie doszło do żadnych incydentów. Wyraził także swą solidarność z wszystkimi protestującymi przeciw niesprawiedliwej wojnie prowadzonej w oparciu o sfałszowane przesłanki.
Inicjatywa Stop Wojnie będzie wdzięczna za pomoc finansową dla skazanych w procesach sądowych.
INICJATYWA "STOP WOJNIE" -
SOLIDARNOŚĆ Z DZIAŁACZAMI ANTYWOJENNYMI
Apelujemy także o niezmiennie liczny udział w protestach przeciw okupacji Iraku.
Marek Kurzyniec aresztowany. Zwolniony dzięki solidarności przyjaciół
Pojechaliśmy 30.05. do Krakowa również po to, by wyrazić naszą solidarność z aresztowanymi i prześladowanymi działaczami antywojennymi
Poniżej podajemy tekst o Marku Kurzyńcu - antywojennym działaczu, który został zatrzymany przez policję,
tydzień przed przyjazdem prezydenta George' Busha do Krakowa.
Kurzyniec jest znany jako organizator wielu protestów w przeszłości, dlatego polityczna przyczyna jego zatrzymania wydaje się być oczywista.
Władze chcą zakłócić protesty przeciwko Bushowi.
Marek Kurzyniec siedzi,
poniedziałek, 26. 05. 2003
W sobotę rano zatrzymany został na ulicy Marek Kurzyniec, krakowski uczestnik Krakowskiej Koalicji
Antywojennej.
Policja przez cały weekend odmówiła podania przyczyn aresztowania -
zarówno rodzinie, jak i przyjaciołom Marka. Dopiero dzisiaj (tj. w poniedziałek) dziennikarze wyciagnąć zdołali informacje, iż powodem zatrzymania miało być niezapłacenie zaległych grzywien. W sumie, Kurzyniec ma spędzić w areszcie 27 dni lub zapłacić 2100 zł.
Pokazowy sposób zatrzymania oraz fakt, że sprawy, których dotyczą grzywny, są bardzo odległej daty,
mogą wskazywać na to, że prawdziwym powodem zatrzymania są działania prewencyjne i represyjne wobec KKA przed przyjazdem G.W.Busha do Krakowa 30 kwietnia. KKA organizuje w tym dniu masową manifestację antywojenną.
Apelowaliśmy wszyscy o wsparcie dla uwięzionego - dzięki pomocy finansowej przyjaciół Marek mógł opuścić areszt.
Pikieta solidarności z sądzonymi działaczami antywojennymi: 14 lipca, godz. 13.00,
ul. Kocjana 3 przed gmachem sądu
14 lipca dziesięciu działaczy antywojennych sądzonych było za udział w
manifestacji, która miała miejsce w dniu ataku na Irak. To tylko jedna ze
spraw wymierzonych w ruch antywojenny w Polsce. Po raz pierwszy jednak tak
wielu ludzi sądzonych jest jednocześnie. Wyraźmy naszą solidarność z
sądzonymi. Wyraźmy sprzeciw wobec ograniczania prawa do protestu oraz nękania przeciwników wojny i okupacji
Iraku.
30 maja miała miejsce w Krakowie demonstracja przeciw polityce Busha
'Kochamy wolność, dlatego nie chcemy Busha w Krakowie"
"Wizyta zbrodniarza nasze miasto obraża"
600 ochroniarzy w Krakowie, 2000 policjantów, zablokowane ulice i droga na
Wawel; ostatni raz bicie dzwonów wstrzymane przez władze hitlerowskie...
Autobus z Warszawy wielokrotnie zmuszany do postoju przez policję i "służby specjalne" dotarł
do Krakowa po ok.7-8 godzinach i z trudem na miejsce powrócił ;(
W Krakowie miała miejsce świetnie zorganizowana i mocna w przesłaniu
demonstracja. Kilkaset osób uczestniczyło w happeningach teatralnych i
akcji "Jedzenie zamiast bomb" przed Collegium Novum.
Przemawiali obecni i byli wychowankowie uczelni.
Onegdaj Uniwersytet Jagielloński szanował tradycje wolnościowe i
wychowywał godnych
działaczy występująch przeciw uciskowi i bezprawiu; w czasach obecnych tylko
działacze z Koalicji Antywojennej ratują honor intelektualistów i całego
miasta Krakowa.
Podobnie jak honoru polityków polskich broni samotnie jedyna już tylko
postać: nadzwyczej odważny prof. Jacek Majchrowski, urzędujący Prezydent m.
Krakowa, prawnik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny
nauk prawnych, historyk doktryn politycznych i prawnych, Wiceprezes
Trybunału Stanu, który do tego stopnia zagniewał Wielkiego Brata artykułem
w Gazecie Krakowskiej, że służbom specjalnym (CIA) nakazano
wyproszenie profesora z delegacji powitalnej.
"Watykan wydał oświadczenie, że przywódcy amerykańscy atakując Irak biorą na siebie wielką
odpowiedzialność i staną przed sądem historii. Jako prawnik mam nadzieję, że
nie tylko. Przykład Norymbergi napawa optymizmem" - prof.Majchrowski. Więcej
Tymczasem dziennikarze Gazety Wojennej już zdążyli z uporem maniaka i sługusa
zdyskredytować profesora (i któż to inter pares? - były "dysydent" Sewek
Blumsztajn" ...), a manifestację po raz kolejny określić jako antyamerykańską, choć
doskonale pamiętają pełną treść tekstów Majchrowskiego, jak również
dzisiejszych przemówień, w których tłumaczy im się z cierpliwością
godną lepszej sprawy,
że z "antyamerykanizmem" ani "wspieraniem Saddama" tego typu protesty nic
wspólnego nie mają .
Są jedynie sprzeciwem wobec bezprawia, rzezi niewinnych dla
zabezpieczenia kontroli nad ropą na Bliskim Wschodzie pod pozorem "uwalniania
ludności" od byłego agenta CIA, Husseina.
Nie jesteśmy anty-amerykańscy, kłamliwa Gazeto Wojenna: protest-songi
śpiewał Amerykanin, a tysiące Amerykanów
- intelektualistów, studentów i robotników - niemal co tydzień protestuje na
campusach i ulicach przeciw okupacji amerykańskiej Iraku.
Kłamstwo przywarło Gazecie Wojennej do ust - dlatego też urządziliśmy
pikietę pod jej siedzibą.
GAZETO WOJENNA! Kłamiesz, jak obecnie niemal wszyscy... Na szczęście istnieją poza "oficjalnymi" jeszcze niezależne media: Po Prostu, Indymedia...
Na miejscu manifestacji było bardzo
dużo policjantów w cywilu - twierdzi zawsze dobrze poinformowana " ze
specjalnych źródeł" Gazeta Wojenna.
Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Franciszek Ziejka uznał pikietę
pod Collegium Novum za nielegalną -
i gorliwie wywiesił informujące o tym obwieszczenie na drzwiach UJ. Nie wydał zgody na
manifestację w kwartale Uniwersytetu, gdyż według niego dostarczone mu
zawiadomienie o proteście nie spełniało wymogów formalnych. Ot, kolejny
sługus. Tym więcej podziwu dla odwagi prof. Majchrowskiego!
"To nie jest demonstracja przeciwko Ameryce. Ameryki mają różne twarze. Ta
twarz Ameryki, która jest teraz zwrócona do świata, jest obrzydliwą gębą
fanatyka" - mówił Łukasz Dąbrowiecki z Krakowskiej Koalicji Antywojennej.
"Sprzeciwiamy się polityce prowadzonej przez USA, mamy do tego prawo, bo
zaczęła ona dotyczyć także naszego kraju, nas wszystkich. Sprzeciwiamy się
polityce polskiego rządu, który bez konsultacji i poparcia społecznego
wysyła wojsko, by okupować inny kraj" .
"Bush go home", "Okupacja stop"
"Bushyzm doktryna przemocy", "Bush globalny terrorysta", "Nie Bushować po
Krakowie". "STOP rzezi za ropę" "Wizyta zbrodniarza nasze miasto obraża"...
Na głowach uszy myszki Miki i papierowe pistolety w rękach, precelki dla udającego(?) idiotę zbrodniarza, protest-songi i
"Jedzenie zamiast bomb" - oto nasza broń przeciw oszalałemu (super-racjonalnemu?) Imperium.
Konsul amerykański "wyszedł po angielsku" nie przyjąwszy koszyka z precelkami, choć zdawał sobie sprawę,
iż to ulubiona potrawa Hegemona.
Dojście do Konsulatu zabarykadowane było żelastwem, plastikiem tarcz i ciałami funkcjonariuszy, ale precelkom w koszyku
udało się mimo wszystko wejść na salony niedostepnych siedzib "najlepszej z możliwych" demokracji :(
Wspierali nas duchowo i dodawali otuchy bracia dominikanie z pobliskiego Kościoła oraz pracownicy Ambasady Francuskiej.
PAX, LEX ET JUSTICIA!
VIVE LA LIBERTE! La FRATERNITE! ET LA JUSTICE!!!
"Manifestacja była nielegalna. Ponieważ znamy jej organizatorów, skierujemy wnioski o ich ukaranie do sądu grodzkiego" -
powiedziała PAP podkomisarz Sylwia Bober z zespołu prasowego małopolskiej policji.
(Nie słychać, by karano w tym kraju przestepców, zbrodniarzy, łapówkarzy czy aferzystów. Ale pokojowych działaczy - jak najbardziej, w trybie przyspieszonym,
a zlecają to ci sami jeszcze ludzie, którzy niedawno uczestniczyli w zbrodniach Komuny i płaszczyli się przed Breżniewem...
Podczas gdy dawni "dysydenci" - "Michnik", "Blumsztajn" znieważają nas, sami tylko kompromitując się i ośmieszając...
i pobudzając jedynie do ogólnej refleksji nad faktycznymi "inspiratorami" ich wcześniejszych działań... )
WYJAZD z Warszawy pod troskliwą opieką "smutnych panów" (czyżby też pod egidą CIA?) Więcej >
Policjanta, który mnie legitymował zapytałam, co go do tego uprawnia - odpowiedział, że nielegalność naszych działań.
Dlaczego są one nielegalne? - pytam. Odpowiedź: bo za takie uważa je mój zwierzchnik, czyli Minister Spraw Wewnętrznych.
Krakowska Koalicja Antywojenna zaprasza na demonstrację pod hasłem Kochamy wolność, dlatego nie chcemy Busha w Krakowie!
Ma się ona odbyć w dzień przyjazdu Busha o godzinie 14.00 pod Collegium Novum (planty, ul. Gołębia). Zapowiadane są happeningi, akcja Jedzenie zamiast bomb. Z paru miast (m. in. Warszawy, Wrocławia) organizowane mają być autokary dowożące na demonstrację.
Poniżej zamieszczamy odezwę KKA:
Krakowska Koalicja Antywojenna zaprasza wszystkich na demonstrację antywojenną, która odbędzie się 30 maja w dniu planowanej wizyty George'a W. Busha w Krakowie (dokładny czas i miejsce podamy w najbliższym terminie). Zapraszamy wszystkie środowiska, grupy, ruchy, organizacje i osoby niezrzeszone , które nie zgadzają się z ekspansywną i militarystyczną polityką Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z najlepszą funkcjonującą od lat (nie tylko w związku z protestami przeciwko wojnie w Iraku) krakowską tradycją prosimy o nieupolitycznianie tej manifestacji. Naczelną zasadą Krakowskiej Koalicji Antywojennej (która składa się z kilkunastu różnych stowarzyszeń, organizacji i ruchów) jest niewystępowanie podczas demonstracji antywojennych pod transparentami i flagami organizacyjnymi. Mamy nadzieję, że wszyscy przyjezdni uszanują tę tradycję.
Liczymy na Waszą jak najliczniejszą obecność i zaangażowanie. Pokażmy światu, że wbrew decyzjom polskiego rządu,
nie ma społecznego poparcia dla imperialnej polityki USA: mordowania cywili w imieniu praw człowieka, stosowania zakazanych broni, łamania prawa międzynarodowego, rozwijania programu budowy broni nuklearnych, okupacji i narzucania "american life-style" społecznościom, które wcale tego nie pragną!
Nigdy nie będziemy amerykańskimi wasalami!
Bush do domu! Nie chcemy cię w Krakowie!
O i... przeciw okupacji w kinie Muranów
[2004-02-18 22:27:04]
W warszawskim kinie Muranów odbył się premierowy pokaz pilota telenoweli "Babilon.pl" o polskich żołnierzach stajonujšcych w Iraku. Serial kręciły cztery ekipy filmowe i pięciu reżyserów, a zdjęcia powstawały w Polsce, Iraku, Jordanii, Stanach Zjednoczonych, Rumunii i Austrii w czasie od czerwca ubiegłego roku do stycznia br. Pierwszš częć 12-odcinkowej telenoweli Telewizja Polska zamierza wyemitowac w marcu.
Kinowy pokaz został - niespodziewanie dla zgromadzonej w kinie 300-osobowej publicznoci - poprzedzony wypowiedziami działaczy pokojowych z Federacji Młodych Unii Pracy, Pracowniczej Demokracji i Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce, którzy przed seansem zorganizowali kilkunastoosobowš pikietę, a póniej rozwinęli na sali transparent z hasłem "Nie dla okupacji" i wygłosili przemówienia korzystajšc z mikrofonu dla konferansjerów. "Sprzeciwiamy sie haniebnej interwencji polskich wojsk w Iraku. Ta wojna nie jest w naszym imieniu, służy interesom wielkich korporacji, a nie demokracji" - mówili protestujšcy, na co sala zareagowała oklaskami. Pikietujšcy poinformowali też o manifestacji antyokupacyjnej, która ma się odbyć 20 marca w Warszawie.
Przemówienie antywojenne trwało około 5 minut, po czym mikrofon został odłšczony przez zdumionych organizatorów pokazu. Nikogo nie zatrzymano, pikietujšcy w spokoju opucili kino.
6.12.2003 we wspaniałym Mikołajkowym Koncercie Antywojennym zagrali:
* Gallery
* Redwood
* Lwie Paszcze
* Space Star Lovers
* Maypole
Dochód przekazany był na rzecz działaczy antywojennych
ukaranych grzywnami. Zobacz więcej w dziale Muzyka
Inicjatywa "Stop Wojnie" wzięła udział w Dniach Tolerancji w Pile
"Dni Tolerancji" w Pile - tydzień wykładów, pokazów filmów i koncertów
Czwartek 23.10 należał do Inicjatywy "Stop Wojnie".
Ok. 60 uczniów obejrzało film Tomka Suskiego "Najsilniejszy"
(o Irakijczyku mieszkającym w Polsce i działaczu antywojennym, Bajacie Sulimanie - na tle warszaw- skich demonstracji
ISW) i dyskutowało z Filipem Ilkowskim o wojnie i okupacji Iraku.
Wielu zainteresowało się działalnością Inicjatywy chcąc zaktywizować jej działalność w Pile.
Kilka osób wybiera się na Eur. Forum Społeczne. Niech nikt się więc nie zdziwi,
gdy wkrótce Piła stanie się centrum ruchu antywojennego w Polce...
I tak trzymać!
W niedziele jesteśmy na Nowogrdzkiej 43 w parku o godz. 14.00-15.00 -
"Jedzenie zamiast bomb" - rozdawanie jedzenia, zbieranie podpisów, ulotki, plakaty, vlepki.
Zapraszamy do udziału i odebrania materiałów. Petycja "NIE W NASZYM IMIENIU" (doc)
22 maja odbyła się pikieta
w sprawie wojskowej okupacji "polskiej strefy"
Iraku.
Demonstrowaliśmy z transparentami "Stop okupacji", "Nie wysyłać wojsk do Iraku", "Nie chcemy okupować z Bushem".
Na miejsce przyjechała policja oraz straż miejska. Wszystkich nas wylegitymowano i wezwano do rozejścia się. Następnie
skonfiskowano nam transparenty. Jedną uczestniczkę policjant szarpał za rękę, próbując wyrwać jej prywatną teczkę.
Fragment reportażu emitowała telewizja niemiecka ARD.
Następnie przenieśliśmy się pod Cytadelę.
Tam policja zachowywała się kulturalnie,
natomiast nie popisał się pracownik Polsatu, sugerując mi niedwuznacznie "wyjście pod latarnię" zamiast pokazywania - jak to okreśłił -
"szmatławych haseł"; niosłam transparent z napisem "Nie wysyłać polskich wojsk do Iraku".
"Lato Wolności"- "Freedom Summer" lipiec-sierpień 2003
International Solidarity Movement - akcje pomocy
na Terenach Okupowanych. Info, kontakt: ISM W Polsce:
annawajda@netscape.net
WROCŁAW
Witam!
Zapraszam Wrocławian - lista
Wrocł. Koalicji Antywojennej - info o demo
e-mail: WojnaStopViva palestina
Już niedługo na tej stronie pojawia się linki do fotografii i reportaży z wielu demonstracji, jakie miały miejsce w Polsce.
Niestety nie nadążam ze skanowaniem i dołączaniem na serwer. Także w e-mailach dostałam mnóstwo ciekawych materiałów.
Ale już niedługo wszystko będzie możliwe! Przepraszam! I proszę o cierpliwość... Webmasterka
Demo we Wrocławiu i Poznaniu
Witam !
Przesyłam zdjęcie jako propozycję nowego sposobu sprzeciwu wobec wojnie.
Przyklejenie kartki na tylnej szybie bocznej po stronie kierowcy nie
zasłania widoku i nic nie kosztuje, a robi ogromne wrażenie.
Myślę, że takiej formy sprzeciwu jeszcze chyba nigdzie nie ma poza naszym
osiedlem, a mogłoby to być wspaniałe bezustanne manifestowanie niechęci do
wojny.
Artur z Łodzi - Grafika i Programowanie, Math.uni.lodz.pl
GDAŃSKI ANTYWOJENNY MARSZ WIELKANOCNY
krzymik 19.04.2003 16:51
Trójmiasto Przeciwko Wojnie
W sobotę 19 kwietnia odbył się w Gdańsku antywojenny marsz wielkanocny, który zakończył antywojenne akcje uliczne w Gdańsku, które odbywały się regularnie od 15 lutego - Globalnego Dnia Protestu. Marsz został poprzedzony akcją Jedzenie Zamiast Bomb, która również została dzisiaj zokończona. Jednak organizatorzy planują jej wznowienie jesienią.
Po rozdaniu antywojennej pomidorówki, kilkadziesiąt osób prowadzonych przez Statuę Wolności z kosą w barwach amerykańskiej flagi, ruszyło ulicami Starego Miasta. Niosąc znane z wcześniejszych akcji transparenty i flagi, wznoszono różne antywojenne okrzyki. Przechodząc koło siedziby Gazety Wyborczej, naklejono na drzwiach redakcji jeden egzemplarz Gazety Wojennej - specjalnego wydania pisma Ulica, które rozdawano przechodniom. Towarzyszyło temu głośne skandowanie "gazeta wojenna" i "amerykańska tuba nas nie rusza".
Następnie pochód przeszedł na Długi Targ, gdzie nieoczekiwanie spotkano byłego marszałka sejmu Macieja Płażyńskiego, który popijał piwo w kawiarnianym ogródku. Na widok znanego polityka wznoszono okrzyki "bez rządów, bez wojen, jesteśmy za pokojem" i "władza precz", a jedna z uczestniczek ubrana w czarny czador wymachiwała przed nim czarną flagą z symbolem anarchii. W tym samym czasie trwało tam rozdawanie jedzenia potrzebującym zorganizowane przez gdańskich restauratorów, na co zareagowano okrzykiem "wojna stop, jedzenie zamiast bomb".
Marsz zakończył się na schodach Dworu Artusa, gdzie odbyło się antywojenne przemówienie. Następnie trójmiejskie anarchistki odczytały antywojenny wierszyk autorstwa warszawskich Radykalnych Czirliderek. Całą akcję zakończył antywojenny happening. Do walki między amerykańskimi żołnierzami a muzułmańskimi kobietami wkroczyła Statua Wolności i swoją kosą zabiła wszystkie strony. Po czym na scenie pojawił się anioł z diabłem, prowadzący dyskusję na temat skutków wojny. Ich wywody też przerwała interwencja Statuy Wolności, jednak anioł powstał i z hasłem "róbmy miłość zamiast wojny" wciągnął wszystkich do wesołego korowodu. Tym optymistycznym akcentem manifestacja została zakończona.
Uczestnicy zapowiedzieli, że pomimo zakończenia akcji w Gdańsku w niedługim czasie odbędą się kolejne, ale w nieco innej formie i innym miejscu. Kontakt dla osób zainteresowanych przyszłymi działaniami ulicznymi w trójmieście to: niedlawojny@wp.pl
12 kwietnia po godzinie 16 na wrocławskim Rynku rozpoczął się Tradycyjny Marsz Wielkanocny, zorganizowany przez Wrocławską Koalicję Antywojenną.
Rozpoczęcie akcji przesunęło się trochę w czasie, ponieważ megafon nie dotarł na czas. Dodatkowym utrudnieniem byli ludzie z Ligi Polskich Rodzin, którzy nawoływali do głosowania na "nie" w referendum unijnym. Szybko jednak skończyli, pozdrawiając przedtem protestujących przeciwko wojnie. Gdy znalazła się wreszcie tuba, rozwinięto czarno biały transparent z hasłem "Przeprosiliśmy za Jedwabne. Przeprosimy za Irak.", które okazało się za trudne do zinterpretowania dla niektórych dziennikarzy (m.in. ze słynnej "GW"). Około 200-250 osób rozpoczęło przemarsz dookoła Rynku, skandując "Jedzenia zamiast bomb" i "Przepraszamy". Następnie demonstracja udała się na plac Dominikański pod znajdujące się tam centrum handlowe, gdzie rozpoczęła się akcja rozdawania darmowej zupy z okazji 5-cio lecia wrocławskiej akcji Jedzenie Zamiast Bomb. Odczytano rocznicową deklarację, w której odcięto się od jakiejkolwiek partii politycznej i podziękowano rolnikom wspomagającym działanie FNB (Food not bombs ? Jedzenie zamiast bomb). Do zgromadzonych przyłączyli się po chwili liczni przechodnie oraz dziennikarze, którzy byli raczej zadowoleni ze wspólnej obiado-kolacji.
Wszystko zakończyłoby się spokojnie po opróżnieniu drugiego garnka jednak jak się okazało policja nie mogła czekać. Przystąpiono do legitymowania osób rozdających jedzenie oraz trzymających transparenty. Nie ominięto nawet dwóch gimnazjalistek, z którymi przeprowadzono krótką acz rzeczową rozmowę:
Policjant: "Czy to pani transparent?"
Dziewczyna: "Nie."
Policjant: "To dlaczego go pani trzyma?"
Dziewczyna: "???"
Policjant: "Proszę go puścić."
Kilka osób krzyknęło, że akcja już skończona, (co było najprawdziwszą prawdą) i że trzeba się rozejść. Niewiele to pomogło, bo wszyscy jeszcze kończyli zupę. Gdy zniknęły już garnki i transparenty, podjechało około 5 radiowozów, z których wytoczyła się "prewencja". Po chwili można było ujrzeć jak zaciągają do samochodu szamoczącego się człowieka. W sumie aresztowano dwie osoby, ale nikt nie chciał powiedzieć, dokąd je odwożą.
Gdyby nie Tradycyjna Nadgorliwość Policjantów, to całą sobotnią akcję można by uznać za udaną.
12 kwietnia, w Międzynarodowy Dzień Protestu Antywojennego, w Pokojowym Marszu Wielkanocnym kilkaset osób przeszło ulicami Poznania. Tradycyjny Marsz Wielkanocny odbył się tym razem pod hasłami "Stop wojnie w Iraku", "Zatrzymać wojny i zbrojenia", "Norynberga dla George'a W. Busha ".
Kolorowa kolumna wspierana przez Sambę wyruszyła z Pl. Gen. Andersa na Pl. Wolności. Do marszu przyłączali się przechodnie, wznoszono okrzyki "Politycy do okopów", "Kapitalizm to wojna i terror", "Międzynarodowa solidarność"...
Na Pl. Wolności demonstrantów przywitali żołnierze "Gromu", którzy na oczach zebranych przeprowadzali "chirurgiczną" operację uwalniania uciśnionego irackiego narodu. Niestety żaden z cywili nie przeżył. Zaszokowanych widzów błyskawicznie uspokoili prezydenci Kwaśniewski i Bush. Zmywając ślady krwi zapewniali jednocześnie o bezkrwawym przebiegu operacji i braku ofiar w ludności cywilnej...
Po happeningu odbył się wiec, podczas którego przemawiali miedzy innymi: Ewa Wójciak - dyrektor Teatru Ósmego Dnia, Piotr Kwiatkiewicz - autor książki "Amerykańska krucjata", Marcel Szary przewodniczący KNSZZ "Solidarność'80", przedstawiciel Stop the War Coalition z Wielkiej Brytanii oraz uczestnicy organizującej akcję Poznańskiej Koalicji Antywojennej.
Podczas przemówień podkreślano, iż wojna w Iraku tworzy niebezpieczny precedens - jeśli nie będzie na świecie wystarczająco silnego oporu wobec zakusów amerykańskiej administracji rządowej, to wojska USA będą mogły w każdej chwili zaatakować dowolny kraj. Domagano się postawienia przed Międzynarodowym Trybunałem prezydenta USA, którego wojska dopuszczają się w Iraku zbrodni wojennych. Skrytykowano także media za ich proamerykańską propagandę i przedstawianie fałszywych obrazów wojny.
Tradycyjnie demonstracji towarzyszyła inicjatywa "Jedzenie Zamiast Bomb" - rozdano ponad 100 wegetariańskich posiłków. Zbierano także podpisy pod protestem do władz RP. Do tej pory podpisało się pod nim ok. 3 tys. Poznaniaków.
Nie chcemy mieć nic wspólnego ze zbrodniczą polityką prowadzoną dla finansowych korzyści amerykańskich elit. Dlatego wychodzimy na ulice, żeby powiedzieć: "Nie w naszym imieniu". Nie chcemy tej wojny, nie chcemy pieniędzy zarobionych na niej i nieszczęściu innych narodów. Dlatego żądamy wycofania polskich żołnierzy z Iraku i podjęcia aktywnych działań na rzecz zakończenia wojny.
*** Wrocław: pikieta antywojenna (4 kwietnia 2003)
Około trzystu osób uczestniczyło dzisiaj we Wrocławiu w kolejnej demonstracji antywojennej. Tym razem manifestanci nie wyszli poza Rynek i nie doszło do konfrontacji z policją, jak to miało miejsce w czasie ostatniej akcji.
Pod pręgierzem został rozstawiony sprzęt nagłaśniający, z którego puszczana była muzyka, a tuż obok stanął namiot, przyozdobiony w amerykańskie insygnia, który był elementem happeningu, przygotowanego przez organizatorów. Pomiędzy przemówieniami
i happeningiem mini-koncert dał jeden z uczestników programu "Idol", wykonując antywojenny szlagier swojego autorstwa.
Demonstranci przemaszerowali także dwukrotnie wokół Rynku, skandując antywojenne hasła.
W przyszłym tygodniu odbędą się we Wrocławiu trzy antywojenne zgromadzenia -
w środę na Wydziale Nauk Społeczny będzie miał miejsce studencki wiec antywojenny,
następnego dnia podobny wiec ma się odbyć pod gmachem głównym Uniwersytetu (pod Szermierzem),
zaś w sobotę planowana jest demonstracja wraz z próbą przemarszu ulicami Wrocławia.
Redaktor Foks, Major Fuszer i Premier Gromowładny
Piotr Bielski 06.04.2003 10:30
W piątek 4 kwietnia 2003 r. łódzki oddział stowarzyszenia ATTAC wraz z niezależną grupą artystyczną "Białe Gawrony" zorganizowali happening antywojenny pt. "Bagdad last minute - dodatkowy casting do Gromu" w łódzkim pasażu Schillera. Spektakl rozgrywał się w specjalnie przygotowanym telewizyjnym studiu wojennym, które prowadził redaktor Tomasz Foks.
Redaktor Foks, Major Fuszer i Premier Gromowładny w Łodzi.
W piątek 4 kwietnia 2003 r. łódzki oddział stowarzyszenia ATTAC wraz z niezależną grupą artystyczną "Białe Gawrony" zorganizowali happening antywojenny pt. "Bagdad last minute - dodatkowy casting do Gromu" w łódzkim pasażu Schillera. Spektakl rozgrywał się w specjalnie przygotowanym telewizyjnym studiu wojennym, które prowadził redaktor Tomasz Foks. Specjalnymi gośćmi studia byli przedstawiciel wojska major Fuszer i przedstawiciel władzy Premier Gromowładny. Foks z Fuszerem z wielkim zapałem prezentowali ruchy wojsk na makiecie przedstawiającej mapę województwa łódzkiego, na której przesuwali zabawkowe żołnierzyki i czołg, smerf symbolizował poszukiwanego dyktatora. Zapalczywy major mało nie przewrócił makiety, gdy prezentował "ostatnie manewry o charakterze czysto destruktywnym". Premier Gromowładny z właściwą urzędowi powagą tłumaczył korzyści jakie Polska odniesienie z napaści na Irak "Partycypacja Polski w napaści na Irak jest dobrym wejściem naszej młodej demokracji na arenę bliskowschodnią...Im większe będziemy mieć zasługi w zniszczeniu Iraku, tym większy kawałek tortu nam się dostanie. Im więcej budynków zburzymy, tym więcej odbudujemy, tyle litrów ropy przyznają nam sojusznicy ile litrów krwi przelejemy ".
Kilku młodzian z transparentami "Przez bomby do demokracji" i "Popieramy prezydenta Busha, przywódcę narodów miłujących pokój", biło brawa premierowi i majorowi, a wdzięczny premier przygotował dla nich niespodziankę: powołania do Gromu. Do powołania Gromowładny dołączył tzw amerykańskie come-back-home packets czyli worki foliowe a jako wyposażenie dostali dary, które przynieśli im mieszkańcy Łodzi.
Mimo stanowczych apelów organizatorów o hojność, ze względu na recesję dary obywateli były skromne: puszka szprotów i sardynek, puszka z mięsem dla kota (z dopiskiem: dla naszych kociaków), stare artykuły obuwnicze i maski gazowe. Niestety takie traktowanie i wyposażenie rozzłościło świeżych rekrutów i doprowadziło do buntu, zmienili swe transparenty na pacyfistyczne i zainicjowali śpiewanie "Żadnej krwi za ropę".
W trakcie happeningu organizatorzy zbierali "pocztę pokojową dla wojewody", każdy mieszkaniec miał szansę wyrazić na kartce swe pytania lub opinię na temat wojny. Po zakończeniu happeningu uczestnicy happeningu przeszli pod urząd wojewódzki i wręczyli pocztę pokojową na ręce reprezentującego wojewodę dyrektora urzędu wojewódzkiego. Pan dyrektor zgodził się odpowiadać na pytania uczestników, zachęcał nas byśmy uwierzyli, że rządzą nami mądrzy odpowiedzialni ludzie i wyłożył nam rządową linię argumentacji (To, Saddam rozpuścił wąglika!), ale wyraźnie było widać, iż czuł się nieswojo z rolą jaka mu przypadła i w końcu przyznał, że nie miał wpływu na decyzję o wysłaniu GROMu i gdyby to od niego zależało postąpiłby inaczej. Ale ciężar urzędu przyciska...
Happening wyraźnie spodobał się publiczności i zakończył się sporym sukcesem. Stawiło się wielu przedstawicieli mediów: trzy telewizje i kilka rozgłośni radiowych, dostrzegliśmy tylko jednego przedstawicieli medium Gutenberga, popularna "Gazeta Wojenna" nie stawiła się. Miło było oglądać reporterów stacji TVN wyśmiewających się z Foksa i Fuszera. W Radiu Łódź happening stał się newsem nr 1 wyprzedził nawet katastrofę śmigłowca na poligonie w Drawsku i doniesienia znad Eufratu.
Statystyków informujemy, że kartki wypełniło ponad 50 osób, a uwzględniając oglądających spektakl z balkonów urzędników i dziennikarzy happening obejrzało około 100 osób.
Dla zainteresowanych zorganizowaniem podobnego happeningu w swoim mieście lub zaproszeniem Białych Gawronów podajemy kontakt twila@poczta.fm
(Wkrótce będziemy mogli udostępnić materiał fotograficzny z happeningu, jak i scenariusz sporządzony przez Białe Gawrony.)
- 6 kwietnia Niedziela przed Centrum Sztuki Współczesnej -
Zamek Ujazdowski w Warszawie Na zakończenie Festiwalu Komunikacji Społecznej
odbędzie się happening "Samoloty dla pokoju". Zapraszamy wszystkich, aby o
godz. 11.00, na skarpie na tyłach Zamku Ujazdowskiego stanęli razem z nami
i wypuścili jak najwięcej własnoręcznie złożonych papierowych samolotów.
Ten prosty i spektakularny gest to nasz głos na rzecz pokoju. Chcemy, aby
samoloty bojowe pozostały zabawkami.
Consummed actions
Manifestacje antywojenne w Europie
05.04.2003 20:19 (aktualizacja 20:58)
Kordon policji zabezpieczał manifestację w Aviano / AP
Ponad tysiąc Brytyjczyków manifestowało dzisiaj przed ambasadą USA Londynie przeciw wojnie w Iraku. W Niemczech i we Włoszech demonstrowano przed amerykańskimi bazami wojskowymi.
Manifestację w Londynie zorganizowała "Koalicja przeciwko wojnie w Iraku". Uczestnicy nieśli transparenty przeciw "osi zła Blair-Bush" i wzywali premiera Tony'ego Blaira do dymisji.
Dwieście osób protestowało w Portsmouth, gdzie znajduje się główna baza marynarki wojennej na południu Anglii. Pacyfiści zebrali się przed bazą lotniczą w Fairford, gdzie stacjonuje 14 amerykańskich bombowców B-52.
Dwa tysiące Niemców zgromadziło się w Heidelbergu przed kwaterą główną sił amerykańskich w Europie. Niewielkie protesty odbyły się też w Mannheim i Karlsruhe.
Około tysiąca anarchistów manifestowało we Włoszech przed wielka bazą lotniczą USA w Aviano. Demonstracja zgromadziła pięć razy mniej uczestników niż oczekiwano, a protestujących obserwowało ok. 400 policjantów.
W Kopenhadze około tysiąca Duńczyków, mimo lodowatego wiatru, utworzyło łańcuch wokół ambasad USA, W.Brytanii i Hiszpanii. Protest zorganizowała koalicja "Nie dla wojny w Iraku".
Ponad 3 tys. Greków zebrało się na Krecie przed bazą morską Suda, która przyjmuje amerykańskie okręty.
W Zagrzebiu ulicami przemaszerowała 500-osobowa manifestacja, największa od wybuchu wojny w Iraku. Uczestnicy nieśli transparenty z napisami: "Ropa kontra wojna", "Osama Bush Laden", "Polska 1939 - Irak 2003".
Trzecia w ciągu 10 dni demonstracja przeciwko wojnie w Iraku odbyła się w Sofii. Ponad 1000 ludzi, w tym Irakijczycy mieszkający w Bułgarii, przeszło głównymi ulicami Sofii do budynku Rady Ministrów, przed którym odbył się wiec.
Manifestacje antywojenne organizowano też poza Europą. Ok. 5 tys. demonstrantów zebrało się na muzułmańskich przedmieściach Johannesburga. Seria codziennych manifestacji, o które apelują organizacje polityczne i zawodowe, rozpoczęła się w wielu miastach Pakistanu.
(PAP)
Manifestacja Krakowskiej Koalicji Antywojennej
W piątek 04.04.003 o godz. 15 Krakowska Koalicja Antywojenna zorganizowała manifestację pod pomnikem Adama Mickiewicza.
Było ponad 500 osób. Po raz pierwszy widać było także uczestniczących w proteście Krakowian starszego pokolenia. Była także grupa niepełnosprawnych i artystów
Omar Faris, pokojowy działacz palestyński z Krakowa mówił o zbrodniczej agresji wojsk USA ze swą przygniatającą przewagą miltarną i rzezi, jakiej dokunują bez przerwy na irackim narodzie.
o gehennie ludności cywilnej, o nieodżałowanych stratach wśród bohaterskich żołnierzy broniących swego kraju wobec bezprawnej napaści.
- i to wyłącznie dla kontroli strategicznej nad złożami ropy na Bliskim Wschodzie.
Ksiądz Stanisław Musiał w bardzo zdecydowanym wystąpieniu potępił agresję i ubolewał nad udziałem Polski w tej wojnie, także nad stanowiskiem w tej kwestii niektórych ludzi
Kościoła w Polsce.
Wyraził żal, ze żaden żołnierz polski nie odmówił udziału w tej bezprawnej wojnie.
Ks. Stanisław Musiał stwierdził, iż konflikt w Iraku jest akcją nielegalną z punktu widzenia prawa międzynarodowego.
Jest to jego znaniem wojna absolutnie niesprawiedliwa. To szaleństwo, któremu należy się przeciwstawić.
Nie można przynosić wolności zabijając ludzi, wojny można było uniknąć - zauważył ks. Musiał.
Także były prezydent miasta Krakowa Jerzy Rościszewski i Leszek Konarski dziennikarz, który zna Irak potępili wojnę i wezwali do wycofania sił agresora.
Czytany był apel antywojenny zredagowany przez kilku działaczy koalicji antywojennej przez aktora Teatru Starego.
Domagamy się m.in. oficjalnego ogłoszenia Krakowa "miastem pokoju, przeciwnym wojnie".
Demonstracja ruszyła do Urzędu Miasta, gdzie panu prezydentowi prof.Jacek Majchrowskiemu został odczytany apel do niego i Rady Miasta .
Przyjął go i powiedział, że zawsze, od początku był przeciwko wojnie i zwrocił się do nas, byśmy ratowali honor Krakowian poprzez naszą działalność antywojenną
Omar Faris zakonczył manifestację stwierdzeniem, że śmierć niewinnych Irakijczyków będzie już na zawsze jak kaktus w ich gardłach - w gardłach Busha, Blaira i innych wojennych zbrodniarzy,
co tylko pod pretekstem walki z "innym zbrodniarzem" urządzają dla ropy naftowej rzeź na Bliskim Wschodzie.
Warszawa: Protest "Ropa dla Busha"
02.04.2003 15:22
"Ropa dla Busha" - pod takim hasłem kilkunastu działaczy młodzieżówek SLD i Unii Pracy demonstrowało dzisiaj przed ambasadą amerykańską w Warszawie. Żądali wycofania międzynarodowych wojsk z Iraku.
"Dajmy Amerykanom baryłkę za każdego żołnierza. Może nie wystarczy na wycofanie wszystkich, ale przynajmniej samych Polaków" - nawoływali. Przekazali dyplomatom talon na 100 zł, by Amerykanie "kupili sobie trochę ropy, zamiast atakować Irak".
"Pokój zamiast bomb!", "Ropa dla Busha - pokój dla Iraku!" - krzyczeli protestujący.
Adrian Zandberg z Federacji Młodych Unii Pracy przekonywał, że Stany Zjednoczone złamały prawo międzynarodowe i postąpiły wbrew opinii publicznej większości państw. "Administracja Busha chce nam wmówić, że chodzi o wolność Iraku i prawa człowieka. W rzeczywistości prawa człowieka są ofiarą tej wojny, a jej celem - pola naftowe. Ta wojna nie jest prowadzona w naszym imieniu" - oświadczył.
Przewodniczący Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej w Warszawie Piotr Skubiszewski powiedział, że protest nie dotyczy polityki polskiego rządu, który poparł interwencję w Iraku i wysłał tam żołnierzy, lecz akcji Amerykanów.
Dodał, że rozmawiał z nimi radca prawny ambasady. - Mówił, że nie zgadza się z naszym zdaniem, ale Stany Zjednoczone cenią sobie wolność wypowiedzi - wyjaśnił Skubiszewski.
W proteście uczestniczyli też przedstawiciele drugiej młodzieżówki SLD - Sojuszu Młodej Lewicy.
(PAP)
Przeciw wojnie w Ostrowcu Świętokrzyskim!
P.K. 31.03.2003 20:13
Także w mniejszych miastach zaczynają się antywojenne protesty!
29.03. Ostrowiec Świętokrzyski. Około 60 osób zebrało się na Rynku w proteście przeciwko wojnie z Irakiem i udziałowi w niej polskich wojsk . Na transparentach i tablicach widniały hasła: "Leszek Miller - iracki killer!", "Żołnierze do domu - Kwaśniewski na wojnę!", "Nie dla wojny!", "Władzo - myśl - to nie boli!". Pikietę zorganizowała miejscowa "Samoobrona", grupa (jak stwierdziły lokalne media) "antyglobalistów" oraz cudzoziemcy mieszkający w Ostrowcu. Pikieta była "nielegalna", policja z oddalenia obserwowała uczestników.
Gry (anty)wojenne we Wrocławiu
sobota, 29. 03. 2003, własne
Dzisiaj o godzinie 17.00 odbyła się we Wrocławiu kolejna manifestacja przeciw wojnie zorganizowana przez Wrocławską Koalicję Antywojenną. Uczestniczyło w niej około 300 osób - mieszkańcy Wrocławia, reprezentanci mniejszości irackiej i muzułmańskiej (wraz z rodzinami), działacze organizacji ekologicznych i feministycznych, uczestnicy Federacji Anarchistycznej, przedstawiciele Ruchu Społeczeństwo Aktywne, socjaliści i komuniści i in. Wszyscy zebrali się, by zaprotestować pod hasłami Ropa nie jest warta krwi oraz Wojna w Iraku,nie w naszym imieniu.
Pod wrocławskim Pręgierzem odczytano list otwarty do premiera Leszka Millera, w którym potępiono zaangażowanie Polski w wojnie w Iraku. Pod listem zostały zebrane podpisy.Następnie odbył się happening, w którym przebrani za G. Busha, A. Kwaśniewskiego i L. Millera działacze odegrali scenę ukazującą niewolnicze posłuszeństwo polskich władz wobec dyrektyw USA. Po około 30 minutach, demonstracja wyruszyła wokół rynku, zaś jej uczestnicy skandowali hasła Miller Killer, Wojna nie jest rozwiązaniem, Rząd pod sąd itd. Gdy pochód dotarł z powrotem pod Pręgierz, głos zabrali Irakijczycy. Wyrazili oni obawy o los swoich bliskich w ojczyznie i podziekowali za gesty solidarności ze strony Wrocławian.
Około godziny 18:00, demonstracja ponownie wyruszyła wokół Rynku, kierując się następnie w stronę Wojskowej Komisji Uzupełnień na ulicy Piłsudskiego. Na skrzyżowaniu ulic Podwale i Świdnicka drogę manifestantom zajechało pięć radiowozów, kolejne zgromadziły się w okolicznych ulicach. Zgromadzeni usiedli na jezdni, padło hasło Die in, mające demonstrować tragedię zabijanych Irakijczyków. Około 100 osób położyło się na ulicy. Zablokowani przez policję, manifestanci zdecydowali na powrót ulicą Świdnicką. Padło hasło Studenci przeciw wojnie, ktoś rzucił pomysł przemaszerowania pod gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego. Przy wyjściu z Rynku, demonstracja została ponownie zatrzymana przez kordon, którzy bezskutecznie usiłowano sforsować. Około 100-150 manifestantów wyminęło policyjną blokadę, biegnąc bocznymi uliczkami pod posąg Szermierza pod Gmachem Głównym. Podczas tego manewru, trzy osoby zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy w cywilu. Manifestanci zgromadzeni pod Gmachem Głównym usiłowali wrócić na Rynek, by wymusić wypuszczenie zatrzymanych. Policja urządziła kolejną blokadę, ominiętą w ten sam sposób.
Po 20 minutach pikiety pod komisariatem Straży Miejskiej w Sukiennicach zatrzymani zostali zwolnieni. Manifestacja została rozwiązana, a duża część jej uczestników spisana przez umundurowanych i nieumundurowanych funkcjonariuszy. Policjanci otoczyli siedzibę Stowarzyszenia Zielona Kultura, spisując wszystkich przechodzących w okolicach budynku. Według zapowiedzi policji, miała być to ostatnia manifestacja antywojenna we Wrocławiu. Kolejna akcja odbędzie się w czwartek o godzinie 17.00 pod konsulatem na ulicy Świdnickiej
29-3 we Wrocławiu
b-i 29.03.2003 20:53
Gdy wreszcie ludzie zrozumieli, że chodzeni w kółko nie zatrzyma wojny, interweniowała policja.
Na wstępie zaznaczam, że ten opis może być nie do końca obiektywny, więc będę wdzięczny za wszelkie sprostowania i uzupełnienia.
Demonstracja zaczęła się kilka minut po 17 pod Pręgierzem na wrocławskim Rynku. Wreszcie ktoś zauważył, że rozpoczynanie manifestacji pod konsulatem brytyjskim niczemu nie służy. Przybyło sporo osób (między 200 a 300) a ci, którzy zjawili się najwcześniej zostali wylegitymowani przez policję. Na początku puszczono w obieg listę z antywojennym apelem do premiera, na której mogli podpisać się wszyscy chętni (co prawda później lista ta gdzieś zaginęła, ale może znajdzie się w najbliższy czwartek o 17). Odegrano scenkę przedstawiającą polityczne uzależnienie Millera i Kwaśniewskiego (?dwa psy?) od Georga Busha (?pan ze smyczą?), po czym głos zabrali przedstawiciele grupy Społeczeństwo Aktywne, Komunistycznej Partii Polski oraz Irakijczyków. Dwie tradycyjne ?przechadzki? dookoła Rynku okazały się głośniejsze niż zazwyczaj (na pewno chętniej korzystano z gwizdków). W spontanicznym odruchu ludzie skręcili na największy wrocławski deptak ? ulicę Świdnicką ? i skierowali się w stronę przejścia podziemnego. Właśnie przy nim po raz pierwszy interweniowała policja.
Trzech funkcjonariuszy próbowało zawrócić demonstrantów, co oczywiście się nie udało. Manifestacja przemieszczała się dalej, w stronę Podwala. W tym momencie znajdowała się już na ulicy, na której trwał ruch samochodowy. Po chwili nadjechały 3-4 radiowozy. Policjanci zaczęli spychać ludzi na chodnik, ale ci szybko usiedli. Nadal skandowano hasła antywojenne (?Miller, Kwaśniewski...?, ?Wojna nie jest rozwiązaniem?, ?Rząd pod sąd?) a także inne (?To jest wasza demokracja?, ?Pokojowa demonstracja?). Po około 20 minutach manifestanci pod eskortą policji zaczęli odwrót w stronę Rynku jednak nikt nie zamierzał tam pozostać. W trakcie kolejne próby ominięcia jednej z policyjnych blokad zostali zatrzymani DOMNIEMANI organizatorzy. Odprowadzono ich do siedziby straży miejskiej gdzie, jak łatwo przewidzieć, wkrótce zebrał się tłum ludzi. W tym momencie skończyła się manifestacja antywojenna a rozpoczęły nawoływania do uwolnienia zatrzymanych. Po około 20 minutach tak też się stało.
Poproszono wszystkich o spokojne rozejście się i ponowne przybycie w najbliższy czwartek o 17.
Wobec dzisiejszych wydarzeń, pod znakiem zapytania stoi uzyskanie pozwolenia na kolejne demo. Legalnie czy nie ?
w czwartek po raz kolejny zamanifestujemy przeciwko wojnie w Iraku. Może dzisiejsze zajścia wywołają większe zainteresowanie ze
strony mediów?
Kraków przeciwko wojnie
[2003-03-21 05:16:34]
W czwartek w Krakowie około 400 osób uczestniczyło w manifestacji przeciwko wojnie w Iraku. Po wiecu pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku, demonstranci przeszli kilkoma ulicami w centrum, bezskutecznie próbując dostać się w pobliże konsulatu amerykańskiego. Przemarsz zakończył się pod restauracją McDonalda.
Demonstracja była częścią ogólnopolskiej kampanii antywojennej Inicjatywy "Stop Wojnie". W Krakowie główny ciężar organizacyjny wzięli na siebie anarchiści, ale na demonstracji obecni byli ludzie z bardzo różnych środowisk - ekolodzy, feministki, lewicowcy, narodowcy, obrońcy praw człowieka, pacyfiści i oczywiście tacy, którzy przyszli jedynie w swoim imieniu. Polacy, a obok nich Amerykanie, Niemcy, Kanadyjczycy, Arabowie. Przeważała młodzież, lecz dużo też było ludzi starszych i rodziców z małymi dziećmi.
Wiec rozpoczął się niemal punktualnie o 17.00, gdy pod pomnikiem Mickiewicza zgromadziło się ponad 200 osób. Po trwających około pół godziny wystąpieniach, zebrani, już w mniej więcej dwukrotnie liczniejszej grupie, obeszli dookoła Rynek i ruszyli uliczkami Starego Miasta, skandując hasła antywojenne ("Wojna prewencyjna nie jest sprawiedliwa", "Wojna z rakiem, nie z Irakiem", "Wojna stop") i wymierzone w przywódców USA i Polski ("Bush do Hagi", "Miller, Kwaśniewski - dwa Busha pieski").
Ponieważ dojście do konsulatu amerykańskiego od strony Małego Rynku uniemożliwiały barierki i policyjny kordon, demonstranci - blokując miejscami ruch samochodowy i tramwajowy - przeszli okrężną drogą na drugi koniec ulicy Stolarskiej. I tam jednak drogę zagrodziła im policja. Manifestacja skierowała się więc pod konsulat brytyjski na ulicę św. Anny, gdzie za poparcie dla USA skrytykowano rząd Blaira. "Zygzak" przez uliczki Starego Miasta zakończył się finałową pikietą pod McDonaldem, podczas której wezwano do bojkotu amerykańskich produktów.
Od początku najbardziej widoczne były dwa duże transparenty z napisami "Nie w naszym imieniu" i "Tylko zbrodnie utrzymują was przy władzy". Były też mniejsze tablice: "Ani kropli krwi za ropę", "Bomby dla pokoju - nowy model demokracji", "Zrzucić Busha, a nie bomby". Rozdawano ulotki, wiele osób trzymało kwiaty, gwizdki, terkotki i przygotowane do zapalenia znicze. Wkrótce pod czarno-czerwonym sztandarem zaczęli się pojawiać kolejni, przemawiający przez tubę, mówcy.
- Jest tylko jeden kraj, który wysłał do Iraku wojsko bez zgody parlamentu. Tym krajem jest Polska - mówił jeden z anarchistów. - Ameryka otworzyła kolejny rozdział w historii swoich zbrodni - powiedział inny, dodając: - Nie jesteśmy przeciwko narodowi amerykańskiego, jesteśmy przeciwko władzom tego kraju. Zwracano uwagę, że w przeszłości amerykańscy liderzy współpracowali z reżimem Saddama Husejna. Przedstawiciel Palestyńczyków pytał, dlaczego inną miarę przykłada się do Iraku, a inną do Izraela, który również łamie rezolucje ONZ i który posiada broń masowego rażenia.
Wśród zebranych i przechodniów rozdawano małe czarne chorągiewki oraz papierowe "humanitarne bomby"
z listą państw, które po II wojnie światowej były bombardowane przez lotnictwo USA. Ulotki ze swoim sprzeciwem dla wojny rozprowadzali członkowie SMLD, amerykański wokalista zaśpiewał przeróbkę "Imagine".
Po kilku przemówieniach pod "Adasiem" rozpoczął się swoisty hyde-park. Jeden z występujących zakwestionował
zarzuty o anty-amerykanizm wysuwane pod adresem ruchu antywojennego. -
To przecież Amerykanie protestują na ulicach wielu miast USA, nie brak ich też na naszej demonstracji.
Poruszono również kwestię szkodliwych skutków, jakie wśród Irakijczyków powoduje embargo. -
Byłem w Iraku i zaręczam Państwu, że żyją tam takie same dzieci, jak w Polsce - mówił inny z uczestników demonstracji.
Zwracano uwagę, że polskie władze angażują kraj w operację wojenną, mimo że znakomita część społeczeństwa polskiego sprzeciwia się wojnie i wysyłaniu wojsk do Iraku.
W czasie kolejnych wystąpień coraz więcej osób przyłączało się do demonstracji, wyrażając swoją solidarność z protestem. - Oczywiście, że chodzi o ropę, a nie żadną demokrację - powiedział mi studiujący w Krakowie Rafał, gdy zapytałem go, czemu przyszedł na Rynek. - Nie popieram Husejna, ale mierzi mnie hipokryzja USA. - Wy młodzi, macie szczęście, że nie przeżyliście wojny. Wierzcie mi, ona jest okropna - starsza pani przekonywała dwóch chłopaków wyglądających na licealistów. - Powiedz, udało się? - młoda Amerykanka zapytała swojego polskiego znajomego, patrząc na zebranych wokół ludzi. Odpowiedział: - Tak, zwłaszcza, że większość o demonstracji mogła dowiedzieć się tylko z Internetu, bo lokalne media nawet się o niej nie zająknęły.
Nie brakowało też krytyki. - Co zmienią te wasze protesty? Wojna i tak będzie. A ten Husejn to przecież bandyta - argumentował pan w sile wieku, który zatrzymał się w pobliżu wiecujących. Stojąca obok niego starsza kobieta, dodawała: - Ja rozumiem Amerykanów, bo tylu ich zginęło 11 września, że teraz dmuchają na zimne.
Demonstracji towarzyszyli tajni funkcjonariusze oraz duża liczba umundurowanych policjantów. Niektórzy z manifestantów zaczepiali tajniaków, starając się wciągać ich w dyskusję lub po prostu poczęstować ich mandarynkami. Policja ograniczyła się do obserwowania i filmowania uczestników, pomimo że protest nie był zalegalizowany, a demonstrujący dość długi czas szli jezdniami blokując ruch uliczny. Miały jednak miejsce dwa niewielkie incydenty: raz, gdy jeszcze przed manifestacją policja chciała wylegitymować kilkoro studentów, którzy rozwijali właśnie transparent ze słowem "Pokój" w wielu językach, a drugi raz, gdy po demonstracji zatrzymana została duża grupa organizatorów, których jednak po spisaniu puszczono wolno.
Marek Tobolewski
W Krakowie przeciwko wojnie PAP 2003-03-24 (19:48)
Około pół tysiąca młodych ludzi demonstrowało w poniedziałek w Krakowie przeciwko wojnie w Iraku. Wezwali do bojkotu amerykańskich towarów i apelowali o odsyłanie książeczek wojskowych zwierzchnikowi polskich sił zbrojnych, prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.
Na Rynku Głównym, u stóp pomnika Adama Mickiewicza, protestujący rozwinęli transparenty z napisami: "Nie w naszym imieniu" i "Tylko zbrodnia utrzymuje was przy władzy. Stop wojnie". Śpiewali piosenki Boba Dylana i Johna Lennona.
"To nie jest tylko tęczowy sztandar i opowieść 'zero wojny'. Żyjemy w miejscu, gdzie nasz rząd, ci nasi przedstawiciele, w naszym imieniu dokonują mordów. Gdy później ta wojna nas dotknie, nie wyjmy z rozpaczy, bo nie ma niewinnych" - mówili.
Skandując "Wojnie stop" i "Cały Kraków za pokojem" uczestnicy demonstracji okrążyli Rynek, a potem próbowali się dostać przed konsulat USA. W wąskim Pasażu Bielaka policja zagrodziła im drogę. Nie zdołali dojść pod konsulat także z drugiej strony, od ulicy Siennej.
Z rynku część demonstrantów przeszła pod urząd wojewódzki. Stamtąd ruszyli środkiem ulicy krzycząc: "To jest pokojowa manifestacja. Chodźcie z nami". Przez kilka minut zablokowany był ruch tramwajów i samochodów wokół krakowskich Plant. Policja nie zatrzymała nikogo z protestujących. (jask)
W NIEDZIELĘ 23 marca na akcję "Jedzenie zamiast bomb" pod Pałacem
Prezydenckim przyszło wielu głodnych i bezdomnych. Wiele osób dołączyło spontanicznie do protestu.
Pytaliśmy władze polskie, czy jesteśmy "w stanie wojny z Irakiem" i jak sprawy się mają względem Konstytucji.
"Z "jaskini żmiji" - siedliska władzy i przemocy nie nadeszła żadna odpowiedź. Fotki niedługo. Fotki z pt, sob i 15.2 Blackfish
21 MARCA godz. 12. 00 Piątek W-wa, Pl. Zamkowy SPOTKAliśMY SIĘ na WIOSENNYM WIECU ANTYWOJENNYM
- miało miejsce topienie Busha___nny. Była psychodrama - terapia psychopaty Busza. I byli świetni ludzie. Potem chcieliśmy przejść pod Pałac
Prezydencki, ale policja z tarczami, uzbrojona w rozpylacze gazu, zastawiła nam kordonem drogę.
Musielismy wycofać się na Stare Miasto, w wąskich uliczkach udało nam się "zmylić policję" i mimo
zastawiania kolejnych dróg dotarliśmy pod Pałac Prezydencki. Zepchnięto nas na przeciwną stronę ulicy.
Policja agresywnie zaatakowała i obezwładniła jednego demonstrantów.
Pod Kolumną ZYgmunta spotkaliśmy drugą demonstrację antywojenną (info niżej) i trzymając się za ręce tańczyliśmy
w wielkim kręgu wokół całego placu. Fotki
W DNIU ATAKU SPOTKALIŚMY SIĘ
na pikiecie antywojennej POD AMBASADĄ USA,
aby wyrazić swoje oburzenie i smutek; policja agresywnie interweniowała i aresztowała kilka osób.
Przeszliśmy pod komisariat, aby apelować o ich uwolnienie,
następnie pod Pałac Prezydencki; policja zatrzymała nas przy Bristolu
, otoczyła kordonem i rozpędziła. Fotki
Relacja "Gazety Wyborczej"
Kolejny protest w Warszawie przeciwko wojnie w Iraku
(PAP) 21-03-2003, ostatnia aktualizacja 21-03-2003 15:30
21.3.Warszawa - Ponad 200 osób protestowało w piątek na Placu Zamkowym w Warszawie przeciwko wojnie w Iraku. Podczas protestu symbolicznie utopiono w "ropie" "Bushannę"
"Nikt chyba nie wierzy, że ta wojna jest po to tylko, by obalić reżim Husajna. W tej wojnie chodzi o ropę i pieniądze" - mówił Filip Ilkowski z organizującego protest Stowarzyszenia "Stop Wojnie"
Na placu Zamkowym zgromadzili się głównie wagarowicze - piątek jest bowiem tzw. dniem wagarowicza, który przypada w pierwszym dniu wiosny
"Polskich władz nie interesuje to, że zdecydowana większość społeczeństwa polskiego jest przeciwna tej wojnie. Chcemy wyrazić nasz sprzeciw wobec takiej polityki" - powiedział Ilkowski
Na placu Zamkowym w beczce z "ropą" utopiono "Bushannę", kukiełkę przedstawiającą Georga W. Busha. "Niech się utopi w ropie, skoro tak tej ropy potrzebuje" - wołano
"Powstało kolejne mocarstwo. Nazywa się ono opinia publiczna
Bush chciał rozpocząć wojnę jeszcze w zeszłym roku, ale mu się to nie udało pod wpływem opinii publicznej. Teraz też zmusimy go do zakończenia tej wojny" - powiedział jedenz uczestników pikiety
"Wiadomo, że to USA ma najwięcej na świecie broni masowego rażenia. O Iraku tylko się mówi, że taką ma. Która jest groźniejsza - ta, o której wiemy na pewno, czy ta, o której nie wiadomo, czy w ogóle istnieje" - pytał inny z demonstrantów
Po części "oficjalnej" uczestnicy protestu postanowili przejść przed Pałac Prezydencki. Drogę jednak zagrodzili im policjanci. Po kilku minutach uczestnicy demonstracji zaczęli rozchodzić się po Starym Mieście
Uczestnicy protestu trzymali transparenty: "Bomby dla pokoju to jak seks dla dziewictwa", "Precz z imperialnym terroryzmem"
Skandowano hasła: "Rząd na front", "Zrzucić Busha a nie bomby"
Przed ambasadą USA w Warszawie jest w piątek spokojnie. Wokół ogrodzenia są na chodniku specjalne barierki. Przeciwko wojnie protestuje tam jeden Irakijczyk.(PAP) tea/ past/ malk/
Antywojenny protest w stolicy
20.03.2003 18:36 Interia (aktualizacja 19:05)
Pod ambasadą USA policja usunęła demonstrujących z jezdni. Osoby najbardziej agresywne zostały zatrzymane.
Protestujący, zepchnięci na chodnik, pozostali na Al. Ujazdowskich. Skandowali: "Pokojowa demonstracja" i "Wstydźcie się".
Wcześniej demonstranci weszli na przejście dla pieszych na skrzyżowaniu z ul. Piękną, gdy świeciło zielone światło.
Ok. godz. 18.30 na miejsce przyjechały posiłki policji -
kilkadziesiąt samochodów i ok.200 funkcjonariuszy. Od kierującego akcją otrzymali rozkaz interwencji.
Wcześniej około 500 osób protestowało pod ambasadą USA.
Zgromadzeni krzyczeli: "Stop wojnie","Precz z imperialnym terrorem USA", "Miller Kwaśniewski - dwa Busha pieski".
W powietrzu powiewały flagi: iracka, polska i w barwach tęczy z napisem "Peace".
PAP, MD /2003-03-21 14:09:00
USA: 1500 osób aresztowanych
Oburzeni inwazją na Irak pacyfiści i inni przeciwnicy wojny zorganizowali protesty w wielu miastach USA. Blokowali ruch uliczny, opuszczali zajęcia, paradowali w imitacjach kombinezonów przeciwchemicznych.
Według informacji z piątku rano w całych Stanach policja aresztowała w czwartek ogółem przeszło 1500 osób.
Associated Press ocenia, że czwartkowe demonstracje antyrządowe w USA były największe od wielu lat.
Rekord aresztowań - co najmniej 1025 - padł w San Francisco, gdzie tysiące demonstrantów opanowało na krótko ulice śródmieścia. Zablokowano tam także zjazdy z 13-kilometrowego mostu, który łączy San Francisco z Oakland po drugiej stronie zatoki rozdzielającej oba miasta. Od tłumu oddzieliły się małe grupy, które zaczęły wybijać szyby, wywracać pojemniki na śmieci i zaczepiać policję.
Setki protestantów przeszły ulicami Pittsburgha, bijąc w bębny i skandując antywojenne hasła. Policja nakazała im później, aby się rozeszli; doszło do przepychanek i aresztowano 50 osób.
W Waszyngtonie kilkadziesiąt osób stało w deszczu przed Białym Domem i krzyczało: "Ani kropli krwi za ropę". Inni blokowali wjazdy na most nad Potomakiem.
W piątek protesty wybuchły najpierw w Azji i Australii. Na ulicach Melbourne pojawiło się 5000 demonstrantów. Raz po raz włączali syreny alarmowe, pozorując alarm lotniczy.
W Islamabadzie, stolicy Pakistanu, prawicowe partie religijne wezwały swych działaczy do organizowania marszów, ale odwołały apel o ogólnokrajowy strajk powszechny, tłumacząc, że utrudniłby życie zwykłym ludziom. Jednak w regionach na północy Pakistanu, gdzie fundamentaliści islamscy są najsilniejsi, strajk doszedł do skutku i sklepy były pozamykane.
W Dhace, stolicy Bangladeszu, tysiące ludzi wyległy na ulice po piątkowych modłach, aby protestować przeciwko wojnie z Irakiem. "Bush jest zbrodniarzem wojennym" - wołali demonstranci zebrani przed głównym meczetem miasta. Rząd Bangladeszu wyraził ubolewanie z powodu wojny.
W Kairze, stolicy Egiptu, po świątecznych modłach grupa mężczyzn demonstrujących przeciwko wojnie rzucała kamieniami w policjantów z dachu historycznego meczetu al-Azhar. Kilkuset innych wznosiło antyamerykańskie hasła na dziedzińcu meczetu. Policja z działkami wodnymi nie pozwoliła im wyjść w gromadzie na ulice, przepuszczając tylko po kilku na raz.
W Grecji antywojenny strajk powszechny sparaliżował w piątek na kilka godzin życie kraju. Odbywały się także mityngi i marsze protestacyjne. Policja w Atenach oświadczyła, że demonstracja piątkowa w stolicy może okazać się jeszcze większa niż czwartkowy wiec, który zgromadził przeszło 100 tysięcy osób.
W Stuttgarcie w Niemczech przeciwnicy wojny urządzili strajk siedzący przed siedzibą dowództwa sił zbrojnych USA w Europie i blokowali ruch, dopóki nie usunęła ich stamtąd policja. Zatrzymano i wylegitymowano 50 demonstrantów.
We Włoszech ponaddwustutysięczna manifestacja rolników w stolicy kraju przerodziła się w piątek w wielki protest przeciwko wojnie z Irakiem. Do rolników dołączyli uczniowie i studenci, praktycznie blokując ruch w centrum miasta.
Dziś odbyły się w całej Polsce pikiety antywojenne:
Olkusz - o 17.00
Tarnów - o 17.00
Jedlnia-Letnisko - ul. Radomska o 17.00
Bielsko-Biała Plac Chrobrego o 17.00
Czestochowa - Plac Biegańskiego o 17.00
Lublin - Pl. Litewski o 17.00
Bydgoszcz - Stary Rynek o 17.00
Ostrów wielkopolski - Deptak (ul. Kolejowa) o 17.00
Człuchów - Rynek o 17.00
Szczecinek - Deptak (ul. 9 Maja) o 17.00
Dębica - Rynek o 17.00
Oświęcim - Rynek o 17.00
Chojnice - Stary Rynek o 17.00
Bełchatów - Pod Urzędem Miasta o 17.00
Białystok - pod pomnikiem Piłsudskiego 17.00
Kielce - pod DT "Puchatek", ul. Sienkiewicza o godz. 17.00
Trójmiasto - Gdańsk, pod konsulatem brytyjskim ul. Grunwaldzka 102 o 17.00
Olsztyn - Ratusz o 17.00
Szczecin - Brama Portowa o 17.00
Lublin - Plac Litewski o 17.00
Płock - przed Urzędem Miasta o 17.00
Kraków - pod Adasiem o 17.00
Rzeszów - pod Urzędem Wojewódzkim (róg Grunwaldzkiej i Piłsudskiego) o 17.00
Katowice - przed dworcem PKP przy ulicy 3maja o 17.00
Toruń - pod Urzędem Marszałkowskim o 17.00
Poznań - pod Jednostką Konsularną USA (ul. Paderewskiego) o 17.00
Wrocław - pod Konsulatem Brytyjskim na ul. Oławskiej, róg Świdnickiej o 17.00
Ełk - pod pomnikiem Poległych za wolność i demokrację o 17.00
Prześlijcie, proszę, informacje, GDZIE będziecie PROTESTOWAĆ - zamieścimy info na stronie.
Uchodzcy iraccy na demonstracji w Warszawie 15.02.2003
TYLKO GLOBALNY PROTEST MOŻE POWSTRZYMAĆ BUSHA, NAWET PO ROZPOCZĘCIU WOJNY
APEL ANTYWOJENNY - info od Andrzeja Grochowalskiego
Stojąc w obliczu wojny z narodem irackim apelujemy zdecydowanie i bezwarunkowo: Polacy! Młodzi, Starzy, Milionerzy i Bezrobotni miejcie odwagę, honor i sumienie stanąć w jednym szeregu z tymi, którzy dnia 21.03.2003 organizują w Warszawie na placu Zamkowym zdecydowany protest antywojenny.
Pokażcie światu, wbrew hańbiącej nas, że my, jako naród i społeczeństwo mając w pamięci bolesne lekcje historii, a tym bardziej żyjąc w cywilizacji XXI wieku nie godzimy się na żadne barbarzyńskie działania wojenne i skutki z nich wynikające. Nie jesteśmy przeciwnikami Ameryki. Wręcz przeciwnie, protestujemy w imieniu postępowej, demokratycznej społeczności amerykańskiej.
Rodacy!!
Zwolennikom działań wojennych powiedzmy jasno: to zwykłe podłe tchórzostwo ukrywać się za plecami nowego Wielkiego Brata i akceptować rzeź. To was będzie prześladować do końca waszych dni kompleks nikczemnych, podłych hien cmentarnych, bo akceptowaliście masakrę, bo wygodnie siedząc w fotelach pozostaliście bezczynni, bo nie zrobiliście nic, by móc odważnie spojrzeć w lustro przez następne lata. Późniejsze pokolenia i sąsiedzi zjednoczonej europy będą was nazywać marnymi, zwyrodniałymi polaczkami, którzy nie słuchali największego autorytetu moralnego Jana Pawła II.
Drodzy Rodacy!!
Wierzymy, że masowe przedsięwzięcia tego typu tworzą presję na rząd, na naszych reprezentantów, ale i pomogą wykreować nowy, prawdziwy wizerunek Polski i Polaka.
Dnia 21.03.2003 nie zasłaniajcie się ważniejszym sprawami! Nie ma współcześnie ważniejszych spraw niż wasza obecność na manifestacji. Weźcie w niej udział nie tylko dla Polski, nie tylko dla okazania solidarności z wielkim naszym rodakiem Janem Pawłem II.
Weźcie w niej udział dla samych siebie, zanim będzie za późno, zanim nie zwątpicie, że jesteście ludźmi godnymi tego miana.
Akcjonariusze Stowarzyszenia:
1. Dariusz Konopka
2. Tomasz Krakowski
3. Michał Czajkowski
4. Przemysław Zgoda
v
Prezes Stowarzyszenia:
Andrzej Grochowalski
V-ce Prezes Stowarzyszenia:
Jacek Radwański
21-03-2003 14.00
Warszawa plac Zamkowy
Obcy, goście, sąsiedzi ?
Cudzoziemcy, uchodźcy i mniejszości narodowe...
Koło Naukowe Studentów Socjologii UMK oraz Instytut Socjologii UMK
serdecznie zapraszają na ogólnopolską konferencję naukową:
Obcy, goście, sąsiedzi?
Cudzoziemcy, uchodźcy i mniejszości narodowe we współczesnej Polsce
Patronat honorowy: Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców w Polsce
Tematem konferencji będą m. in.:
- sytuacja społeczna, prawna i ekonomiczna cudzoziemców i uchodźców w Polsce
- działalność kulturalno-społeczna mniejszości narodowych
- skupiska mniejszości narodowych w Polsce
- strategie adaptacyjne cudzoziemców i uchodźców w Polsce
- powroty/odkrywanie korzeni: społeczna tożsamość cudzoziemców
- Kaszub, Ślązak ? czy Polak?: tożsamość narodowa grup etnicznych
- czy w Polsce możliwe jest wieloetniczne/wielokulturowe społeczeństwo?
- nowe mniejszości narodowe i zjawiska migracyjne po 1989 roku
- dlaczego Polska? - motywy migracji i uchodźstwa
- Polacy wobec cudzoziemców, uchodźców i mniejszości narodowych: tolerancja, stereotypy, uprzedzenia
- Polacy w oczach innych: jak nas postrzegają cudzoziemcy?
- kwestie narodowościowe w dobie integracji Polski z Unią Europejską
- organizacje pozarządowe wobec problemów uchodźców i cudzoziemców
Chętni do udziału proszeni są o zgłoszenia pisemne na adres Instytutu Socjologii UMK:
ul. Fosa Staromiejska 1a, 87-100 Toruń z dopiskiem ?Konferencja ? Cudzoziemcy?
lub na adres e-mailowy:
kolo-soc@wp.pl.
Dodatkowych informacji udzielają organizatorzy pod numerami telefonów:
0 607 546 170 (Justyna Hryniewicz),
0 607 584 369 (Paweł Szarek),
0 503 322 529 (Magda Bergmann).
Zgłoszenia zawierać powinny:
imię i nazwisko uczestnika, nazwę uczelni/organizacji, tytuł i konspekt/streszczenie referatu [1 strona A4] oraz adres i telefon kontaktowy - numery telefonów komórkowych i adresy e-mail mile widziane! Informujemy, że planowany czas wystąpień będzie wynosił około 15-20 minut, co warto wziąć pod uwagę przy pracy nad tekstem.
Ostateczny termin nadsyłania zgłoszeń to poniedziałek, 17 marca br. Organizatorzy konferencji pracują nad pozyskaniem środków finansowych, które pozwolą czynnym uczestnikom konferencji zapewnić nocleg i wyżywienie.
Serdecznie zapraszamy!
4-5 kwietnia 2003 r.
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu,
kolo-soc@wp.pl
DEBATA O RASIŹMIE - WROCŁAW
Stosunek Zachodu do krajów \"3-go świata\", czy w obecnej \"walce z terrorem\" nie ma zakamuflowanego rasizmu w stosunku do społeczności muzułman\\ńskiej...
19.03.2003 godzina 14:00
Gmach Główny Uniwersytetu Wrocławiskiego - Sala Kominkowa
Konwersatorium DIALOG, UNIWERSALIZM, EUROPEIZM
Redakcja \"Dialogue and Universalism\", miesięcznika UW i PAN Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania w Warszawie zapraszają na spotkanie z
ANDRZEJEM WAJDĄ
W czasie poprzedniego spotkania PAN TADEUSZ POLSKOŚĆ I UNIWERSALIZM W LITERATURZE I FILMIE, Andrzej Wajda powiedział: (...) a literatura bez kobiet nie może być uniwersalna, dlatego, jeżeli mielibyśmy mieć na przyszłe stulecie jakieś nadzieje, właśnie w dziedzinie uniwersalizmu w literaturze, to liczę na to, że właśnie postać kobieca musi wkroczyć do polskiej literatury, musi wkroczyć na polski ekran, kobieta niesie ze sobą więcej uniwersalizmu niż mężczyzna (...) (276-7).
Dialogue and Universalism przygotowuje badania i publikacje nt. FILMU JAKO NAJBARDZIEJ WSZECHSTRONNEGO ŚRODKA ROZUMIENIA, PRZEŻYWANIA I WSPÓŁTWORZENIA ISTNIENIA, a także METANOI RADYKALNEJ ZMIANY MENTALNOŚCI (L. Kołakowski, inaugurując VI Sympozjum ISU w Londynie w 1994 r).
Następne spotkania:
26 marca, Andrzej Zdebski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy, mówić będzie nt. EDUKACJA DLA RYNKU PRACY, z udziałem innych ekspertów oraz bezrobotnych absolwentów wyższych uczelni, w związku z PROGRAMEM ich masowego zatrudnienia (staże i stypendia) przy opracowywaniu podstaw integracji z UE i III Europejskiego Kongresu Dialogu i Uniwersalizmu pt. NOWA, MŁODA POLSKA i MŁODA EUROPA
Potwierdzone spotkania w kwietniu maju: Władysław Bartoszewski, Włodzimierz Cimoszewicz, Candar Azer (Ambasador Turcji), Tadeusz Tołłoczko, Władysław Krajewski, Zbigniew Wendland (prezentacja najlepszej polskiej pracy filozoficznej KNF PAN)
19 marca, godz. 17.00-19.00
Instytut Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 3, I piętro, sala nr 13, Warszawa
dialogue@mercury.ci.uw.edu.pl; www.dialogue.uw.edu.pl
Europejski Tydzień Przeciwko Rasizmowi - POZNAN
17.III godz. 18:00 - Piwnica Farna, Plac Kolegiacki 14/15
Wykład \"Powiedz NIE rasizmowi\" połączony z projekcją filmu. Prowadzi prof. Wojciech J. Burszta, wykładowca Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM. Wstęp wolny.
18.III godz. 19:00 - Klub&Galeria ZAK, ul. Szyperska 2
Z cyklu \"Muzyka przeciw rasizmowi\": Wieczór węgierski. Prezentacja węgierskiej muzyki i tańca. Wstęp wolny.
19.III godz. 19:00 - Klub&Galeria ZAK, ul. Szyperska 2
Z cyklu \"Muzyka przeciw rasizmowi\": Impreza wielokulturowa w międzynarodowym towarzystwie, podczas której możliwe będzie poznanie muzyki i kultury z odległych stron świata. Wstęp wolny.
20.III godz. 19:00 - Klub&Galeria ZAK, ul. Szyperska 2
Z cyklu \"Muzyka przeciw rasizmowi\": Wieczór bretoński. Koncert i pokaz tańców bretońskich. Wstęp wolny. v
21.III godz. 19:00 - Piwnica 21, ul. Wielka 21
Z cyklu \"Muzyka przeciw rasizmowi\": Pokaz sztuki walki i tańca Capoeira połączony z występem Orkiestry Bębnów Jembe Fola.
godz. 21:00 - rytmy przeciw rasizmowi zagra DJanek z Radia Afera. Wstęp wolny.
21.III godz. 16:00 Klub&Galeria ZAK, ul. Szyperska 2
Wykład \"Gdzie zaczyna się rasizm?\" Prowadzi prof. dr hab. Aleksander Posern-Zieliński, wykładowca Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM. Wstęp wolny.
23.III godz. 18:00 Klub&Galeria ZAK, ul. Szyperska 2
Wykład na temat religii muzułmańskiej, impreza z muzyką arabską oraz niespodzianka. Wstęp wolny.
24.III godz. 19:00 Klub&Galeria ZAK, ul. Szyperska 2
Wykład \"Sytuacja kobiety w Koranie\", malowanie henną oraz niespodzianka. Wstęp wolny.
Stowarzyszenie Jeden Świat - http://www.jedenswiat.org.pl/
Tysiące ludzi na całym świecie demonstrują przeciwko zbliżającej się wojnie w Iraku.
Wielkie pokojowe manifestacje przeszły ulicami Tokio, miast Zachodniego Brzegu Jordanu i Bagdadu.
W demonstracji w Tokio uczestniczyło ponad 10 tysięcy osób. Nie dopuścimy by świat raz jeszcze przeżył tragedię Hiroszimy i Nagasaki - głosiły hasła na transparentach. Na ulice wyszli też mieszkańcy Bagdadu. - Nie - dla wojny, tak - dla pokoju- wołali. Wojsko i policja nie tylko nie rozpędzały demonstrantów, ale nawet oddawały im honory.
Amerykanie również sprzeciwiają się wojnie. Pacyfiści protestujący przeciw planowanej wojnie w Iraku zebrali się w piątek pod budynkiem giełdy w San Francisco. Na kilka godzin sparaliżowali ruch w mieście. Policja aresztowała 70 osób. Skandując Zabierzcie ich do domu oraz Czyje ulice? Nasze ulice! uczestnicy manifestacji chwycili się za ręce skutecznie blokując ruch ulicznych w centrum San Francisco.
Manifestacja, mimo że niezbyt liczna, całkowicie sparaliżowała miasto. Autobusy komunikacji miejskiej, nie mogąc przebić się przez kordon demonstrantów, wybierały trasy objazdowe. Wielu pasażerów decydowało się pieszo dotrzeć do pracy. Organizatorom nie udało się wymusić zamknięcia Pacific Stock Exchange, głównego parkietu w San Francisco. Pomysłodawcy protestu twierdzą, że to dopiero preludium. Poważne demonstracje antywojenne, z tysiącami uczestników, przewidziano na sobotę.
lo, tv
Przeciwnicy wojny z Irakiem protestowali także w Katowicach
(PAP) 14-03-2003,
14.3.Katowice (PAP) - Około 100 osób manifestowało w piątek w Katowicach przeciwko amerykańskim planom wojny z Irakiem i polskiemu stanowisku w tej kwestii. "W tej wojnie chodzi wyłącznie o ropę" - twierdzili manifestanci
W pikiecie brali udział członkowie Inicjatywy "Stop Wojnie" i przedstawiciele krajów arabskich, mieszkający w Polsce.
Mieli z sobą transparenty z napisami: "Pokój", "Stop wojnie", "Żadnej krwi za ropę"
"Po roku od bombardowań Afganistanu dziś widzimy, że nie przyniosły one żadnych spodziewanych skutków. Osama bin Laden nadal nie jest schwytany, podobnie inni przywódcy talibów. Stany Zjednoczone poniosły porażkę w Afganistanie, dlatego chcą odwrócić uwagę opinii światowej od tej porażki i zaatakować Irak" - przekonywał jeden z organizatorów protestu Dariusz Ciepiela
"Naszym zdaniem najważniejszym powodem amerykańskiej i brytyjskiej agresji na Irak są tamtejsze złoża ropy naftowej, drugie co do wielkości na świecie" - uważa Ciepiela
"Nie chcemy wojny - ani w Iraku, ani w jakimkolwiek innym kraju. To jest tragedia zwykłych ludzi, a chodzi o ropę, nic więcej. Ropa za krew - to jest naprawdę coś strasznego" - mówił dziennikarzom Jabbar Koubaisy, Irakijczyk pochodzący z Bagdadu, od 10 lat mieszkający w Katowicach
Ciepiela powiedział, że przeciwnicy wojny z Irakiem zbierają podpisy pod petycją do władz polskich "przeciwko poparciu polskiego rządu dla planowania agresji"
"Mamy również petycję do ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza z wnioskiem o to, by Polska zmieniła swoją politykę zagraniczną - mówił Ciepiela. - Liczne państwa na świecie nie popierają polityki Stanów Zjednoczonych, a Polska z nieznanych przyczyn tę politykę popiera" - powiedział. (PAP) kon/ plo/ malk/
* W SOBOTĘ 15 LUTEGO * *
Miał miejsce globalny protest przeciw wojnie z Irakiem !*
Demonstrowało ok.15 mln ludzi na całym świecie
- Amerykanie, uchodźcy iraccy, Irakijczycy, rodziny ofiar ataku na WTC, żydzi,
muzułmanie, katolicy i protestanci, biskupi, pastorzy i ateiści, lewica, centrum
i prawica, parlamentarzyści, ministrowie i opozycjoniści, Kurdowie w Turcji i Iraku,
których Amerykanie mają za pomocą bombowców B2 "wyzwalać", Turcy, których
NATO ma rzekomo bronić podczas bezprawnej wojny najeźdźczej USA w Iraku;
na terenie dawnej Jugosławii - muzułmanie (w obronie których interweniowało
zbrojnie kiedyś NATO) - trzymając za ręce chrześcijan,
w Izraelu Żydzi - w objęciach z Palestyńczykami,
zasymilowani żydzi Londynu i rabini Nowego Jorku, weterani II wojny światowej
oraz 250 wojen USA, m.in. w Kambodży, Laosie, Timorze Wschodnim i Wietnamie,
trockiści w Algerii, Czeczeni, Pakistańczycy, Japończycy i Hindusi, anarchiści
i pracownicy firm naftowych, pisarze i intelektualiści (tyle, że akurat nie polscy;),
związkowcy, lekarze, Nobliści, naukowcy, działacze organizacji humanitarnych,
ekologicznych i praw człowieka, prawnicy, prokuratorzy, dawni pracownicy FBI,
służb specjalnych i sędziowie, "żywe tarcze" z USA pod wodzą O'Keffa,
weterana wojny w Zatoce Perskiej, wojskowi i pacyfiści...
"sprawiedliwi wśród narodów świata" - wszystkich pokoleń.
Wydarzenie epokowe, pierwsze tego typu w historii !!!
Nasz świat już nie będzie od dziś taki sam !
Widać, że możliwy jest świat odrobinę lepszy...
Inicjatorem światowego protestu był oddolny ruch
globalnej sprawiedliwości społecznej, zwany często błędnie
ruchem "antyglobalistycznym".
15.02. - miała miejsce Ogólnokrajowa DEMONSTRACJA PRZECIW WOJNIE Z IRAKIEM!
Było nas w Warszawie ok. 10 000 osób !
* 80 % społeczności europejskiej jest przeciwna wojnie i
55 % Amerykanów *
Sekretarz Foreign Office, Jack Straw, przyznał nazajutrz, że trudno będzie
Wielkiej Brytanii prowadzić wojnę w Iraku wobec sprzeciwu przeważającej
części społeczeństwa.
Watykan także docenił wagę planetarnego protestu przeciw militarnej paranoi
zbrojeniowo-naftowego gangu:
"Światowa opinia publiczna dała w tych dniach prawdziwy dowód swego istnienia
i swego znaczenia, i powinna być poważnie brana pod uwagę przez administrację
supermocarstwa, która dobrze zdaje sobie sprawę ze swej potęgi i praw, ale której
mądrość powinna podpowiedzieć, by była jednocześnie świadoma swych
powinności i
odpowiedzialności" - wskazał ojciec Borgomeo.
Organizatorami warszawskiej demonstracji byli:
Inicjatywa "STOP wojnie"
(m. in. Federacja Młodych Unii Pracy, Pracownicza Demokracja, Federacja Zielonych
oraz mnóstwo ludzi dobrej woli)
Stowarzyszenie Irakijczyków w Polsce,
Generalny Związek Studentów Palestyny
Amnesty International
Demonstracja była poparta przez: "Polsko-Arabskie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne"
"Stowarzyszenie Studentów Muzułmańskich w Polsce"
oraz "Ogólnopolski Komitet Protestacyjny"
<
W Warszawie przeszliśmy od Placu Zamkowego pod ambasadę USA.
Gazeta Wyborcza, TVP1, zapomniały podać liczbę demonstrantów (10 000 osób)
i ustalić listę organizatorów; szczególnie ciężko było im "przełknąć" informację,
że przybyły setki uchodzców irackich oraz ciesząca się prestiżem na całym świecie
"AMNESTY INTERNATIONAL" oraz polski oddział CARITAS.
(Gazeta Wyborcza on-line: strem, PAP 15-02-2003, ostatnia aktualizacja 15-02-2003 20:27 Warszawa)
"Miller, Kwaśniewski dwa Busha pieski", "Świat dla ludzi, nie dla Busha", "Wojnie stop", "Bush terrorysta"
- skandowali manifestanci. W Warszawie i Poznaniu spalono amerykańskie flagi. Największa w Polsce demonstracja
zgromadziła w Warszawie 2,5 tysiąca osób, które przeszły z Pl. Zamkowego pod ambasadę USA. "Rozwiążcie problemy,
a nie je bombardujcie. Na tej wojnie zyskają tylko amerykańskie koncerny. Nie wywołujcie wojny, w której będą
ginąć niewinni ludzie" - przemawiał jeden z demonstrantów w Warszawie.
Media nie zauważyły również obecności setek katolików z portretami Papieża,
sprzeciwiającego się z całą mocą tej szalonej wojnie. TVP 1 stwierdziła, że jest
to manifestacja antyamerykańska - lecz nie spostrzegła, że dołączyli do nas
Amerykanie, jak również "przeoczyła" najwyraźniej fakt aktywnego protestu
milionów obywateli USA w Nowym Jorku, San Francisco i Waszyngtonie...
Trzeba też uważać na manipulacje TVN24, wg której na całym świecie manifestowało
"ponad milion osób" (choć z p.w. logiki trudno tej konstatacji coś zarzucić:
15 milionów - to rzeczywiście "ponad milion" ;), a warszawskiej demonstracji
(wg nagrodzonej ostatnio przez Reczpospolitej stacji !) najwyraźniej "nie było" ;(
W wydaniu papierowym GW nastąpiła już zmiana: przepisano fragmenty naszego tekstu,
nie podając zresztą źródeł czy adresu internetowego "Inicjatywy STOP Wojnie", ale
doceniamy to i uznajemy za ogromny postęp w dziedzinie resocjalizacji "sektora mediów
prywatnych"; zachęcamy do przepisywania większej ilości naszych artykułów z naszej strony
www.stopwojnie.w.pl !
W dziale "Buble Roku" w najbliższym czasie umieścimy linki do tekstów związanych
z atakiem na Irak i protestami antywojennymi, m.in.: Dawida Warszawskiego pt.
"Bronią Saddama jak niepodległości", z wielkim smutkiem tekst Leszka Kołakowskiego -
na żenującym wręcz intelektualnym poziomie (abstrahując już nawet od zajmowanych
postaw politycznych!), A.Michnika, E.Skalskiego i L. Ungera o "anty-Amerykanach" i
"anty-Izraelczykach"; tu pragniemy tylko zaznaczyć, że na całym świecie uczestniczyły
bardzo liczne grupy żydowskich i izraelskich działaczy społecznych i humanitarnych,
przeciwnych imperialistycznej i niezgodnej z międzynarodowymi konwencjami,
traktatami, konstytucją i normami moralnymi polityce USA oraz Izraela.
Trzeba też zaznaczyć mocno, że nikt nie bronił dyktatury Husseina.
Problem jest bardziej złożony, a publicyści Gazety w swym wojennym ferworze
chyba tylko udają, że o tym nie wiedzą.
Notabene: kondycja moralna i umysłowa polskiej inteligencji jest aktualnie -
jak widać - tragiczna ! "Największe umysły tego wieku" - Kołakowski, Geremek,
Bartoszewski, Warszawski, Michnik i in. kompromitują się nieprzystojnie
(mówiąc najłagodniej); wytłumaczeniem (słabym) mógłby być jedynie brak wiedzy
i studiów na podst. źródeł niezależnych albo - wręcz!, niestety - po prostu
działanie mala fide, prawdopodobnie na rzecz wpływowej Council on Foreign
Relations, którego honorowym prezesem jest David Rockefeller z Exxon-Mobilu,
Esso, AP i Reutersa, a jednym z "doradców" w Advisory Board nasz niegdysiejszy
idol - "opozycjonista", autor "Z dziejów honoru w Polsce", Adam Michnik....
"Umarła klasa" polskiej niezależnej myśli...
Nie ma już autorytetów moralnych. A to, co czynią obecnie dawni "piewcy etosu"
rzuca niestety nieciekawe, mętne - choć pełne 'refleksów' ;) - światło, także
i na to, co czynili dawniej... Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR)
TYLKO GLOBALNY PROTEST MOŻE POWSTRZYMAĆ BUSHA, NAWET PO ROZPOCZĘCIU WOJNY