Irak/ Mieszkańcy Diwanii z zadowoleniem o wycofaniu Hiszpanów
(PAP) 17-03-2004, ostatnia aktualizacja
17-03-2004 10:54
17.3.Diwanija (PAP) - Ewentualne
wycofanie hiszpańskich żołnierzy z Iraku, gdzie służą pod polskim dowództwem w
strefie środkowo-południowej, byłoby przyjęte z satysfakcją przez mieszkańców
Diwanii - głównego miasta prowincji Kadisija, za którą odpowiada Hiszpania -
pisze w reportażu korespondent AFP
"Mieszkańcy Diwanii są za tym, żeby
hiszpańscy żołnierze opuścili tutejsze bazy. Nic tutaj dla nas nie zrobili" -
mówi AFP Noman al- Zemori, sprzedawca z centrum
miasta
"Oni się wcale nie zajmują naszymi
codziennymi problemami: ani sprawami bezpieczeństwa, ani wodą w mieście, ani
dostawami prądu" - irytuje się al-Zemori, popijając słodką herbatę na tarasie
kawiarni przy jednej z głównych ulic Diwanii. Na ścianie za nim wisi wielki
portret imama Alego, jednego z męczenników szyizmu
"Wszyscy jesteśmy za ich wyjazdem,
bowiem jedyne, co ich tutaj obchodzi, to ochrona własnej bazy" - dodaje siedzący
obok Ali
Mężczyźni przy sąsiednich stolikach
kiwają potakująco głowami
Al-Zemori, podobnie jak inni, czeka,
aż najwyżsi szyiccy duchowni wydadzą fatwę (pisemną opinię prawną) na temat
obecności okupacyjnych wojsk w Iraku. "Jeśli będzie skierowana przeciwko tym
wojskom, zrobimy to, czego zażąda Hawza (szkoła prawniczo- religijna skupiająca
duchowe autorytety)" - podkreślają klienci kawiarni
"Hiszpanie muszą opuścić miasto,
bowiem są to kolonizatorzy, którzy nie mają za grosz szacunku do czegokolwiek" -
rozstrzyga szejk Jasim el-Esedi z szyickiego meczetu Al-Rasula. Mówi, że
żołnierze nękają mieszkańców, bez pardonu wchodząc do domów pod pretekstem
ścigania przestępców
Tylko młody lekarz z miejscowego
szpitala, dr Sabbah Kerim, ma do powiedzenia o Hiszpanach nieco ciepłych słów.
"Podarowali trzy karetki, ambulatorium na kołach i trochę lekarstw" -
mówi
Ale i on uważa, że Hiszpanie powinni
się wycofać. "Ich obecność tutaj to zamach na naszą dumę narodową" -
podkreśla.