Jak przekonać Polaka do wojny? Podsunąć mu wypróbowane sposoby!

 

 

Tekst Węglarczyka  w dzisiejszej Gazecie Wyborczej „O co gra al. Kaida”,  ze źródłem w Izraelu... Węglarczyk z Wyborczą nie pierwszy raz posługują się gotowacami propagangdowymi szykowami  w Stratcomie (gotowce propagandowe administracji amerykańskiej w iraku) bądź w Izraelu...

 

Gotowce propagandowe  z Izraela zawsze (!) reprodukują elementy XIX  i XX wiecznej propagandy antysemickiej: gotowiec przysłany węglarczykowi jest na przykład wersją "protokołów mędrców syjonu" (krwiożerczy spisek mający na celu zniszczenie cywilizacji chrześcijańskiej i panowanie nad światem: tu muzułmański). Powinny temu artykułowi towarzyszyć zdjęcia ben Ladena z amerykańskich plakatów: zaciemniony, z brodą i zakrzywionym nosem…   

 

Tak samo dzisiaj Shin Beth (tajna policja) z Izraela kolportowała newsa o „projektowanym” zamachu palestyńskim z użyciem wirusa hiv! - tu mamy reprodukcję propagandy hitlerowskiej z czasów likwidacji gett: kampania mająca pokazać, że Żydzi (tu Palestyńczycy) są szczególnie niebezpieczni gdyż specjalnie roznoszą tyfus: są więc nie dość że odrażający (brudni, źli) to jeszcze stanowią problemem  sanitarny (wniosek: do pieca, do likwidacji, wszystko będzie usprawiedliwione).

 

Wyborcza kopiuje nawet gotowce pytań sonażowych jak dzisiaj:

 

"Czy władze krajów koalicji powinny ulec żądaniom terrorystów i wycofać swoje wojska z Iraku? (tak, nie)

 

Oczywiście 80% mówi „nie”... z górą rok temu w czasach namawiania do wojny w Iraku wszystkie pisma, telewizje Murdocha jak też koncern medialny Perla (tego z pentagonu) stawiały pytania sondażowe o dokładnie takiej konstrukcji nauczanej w podręcznikach dezinformacji wojskowej.

 

Oto recepta: nie należy nigdy stawiać "gołego pytania" (np. „jesteś za czy przeciw wycofaniu wojsk", ale zasugerować tak odpowiedź, tak zaszantażować sondowanego, by właściwie nie miał moralnego wyjścia:

 

Tutaj mówiący "tak" "ulega żądaniom terrorystów", sugestia jest prosta: albo jest krótkowzrocznym tchórzem, albo pomocnikiem terrorystów... według badań takie konstrukcje pytań dają zawsze (jak w banku!) powyżej 70 procent pożądanych odpowiedzi (tutaj "nie").

 

Gazeta  dokładnie  i już dawno bez namysłu kopiuje te rasistowskie kalki...posługując się  na dodatek  żelazną, moralną (toż to Wyborcza) logiką: "im więcej wojny tym bezpieczniej i demokratyczniej"... wszystkie te chwyty stanowią sterylny przykład tzw "moralności Michnika"... zakłamanie do końca, kompletna zatrata, oderwanie od rzeczywistości w popieraniu skrajnie prawicowej  administracji Busha.

 

Niestety w szkołach polskich nikt nie naucza chwytów propagandy rasistowsko-wojennej, nie ma też żadnej edukacji w mediach publicznych (jak to się dzieje w wielu krajach europejskich), które kształciłyby zmysł krytyczny.  Jesteśmy więc zdani na małych (bo zamiast kopiować mogliby sami coś wymyślić) manipulatorów  „Wyborczej”. Są jednak wydajni: to przykłady z jednego tylko, rutynowego wydania… 

 

12/04/2004

j.s.a