Israel Shamir 30.04.2004


"Karabin i gałązka oliwna" - o syjonizmie



Nie sposób nie słyszeć o Izraelu, tym wielkim źródle wiadomości. Nasz mały kraj wzbudza olbrzymie zainteresowanie, odwiedzają go nawet tłumy Chińczyków, którzy wracają do siebie by opowiadać żałosne, oderwane historie: że Izrael dostarcza Chinom skomplikowane bronie nie zawsze respektując umowę, albo że Izrael to letnia rezydencja George’a Sorosa, miliardera-filantropa, zastępcy amerykańskiego szefa Departamentu Obrony Paula Wolfowitza i jeszcze paru innych możnych osób.

Ponadto wiadomo jeszcze, że konflikt państwa żydowskiego z ludnością tubylczą ma tendencję do rozszerzania się. Popierający Izrael w Stanach Zjednoczonych popchnęli swój kraj do podboju Iraku a dziś grożą atakiem Iranowi zbliżając się do Chin od południowego zachodu. Choć byłoby lepiej trzymać się z daleka od konfliktów i miejsc z problemami, należy koniecznie zrozumieć ukryte powody magicznego wzrostu bliskowschodniego państwa, jednego z najsilniejszych na świecie, dziś mocarstwa nuklearnego. Państwa, które pilotuje imperialistyczną politykę Stanów Zjednoczonych.

Zwolennicy i badacze Izraela napisali niezliczone dzieła by wyjaśnić swoje stanowisko. Ich teksty, w sposób dość ekstrawagancki, oscylują między czytankami dla szkółki niedzielnej – odrodzenie, niczym Feniksa z popiołów zdziesiątkowanego Narodu Wybranego przez Boga – po gotyckie powieści o krwawym podboju Palestyny przez Żydów, których macki rozciągają się od Chin po Kalifornię.

A prawda? Jaka jest?

Rosyjski wydawca zwrócił się do mnie, “Izraelczyka o zmyśle krytycznym”, bym napisał historię syjonizmu, która mogłaby wejść do kanonu. Powiedział mi nawet, że chciałby “ostateczną historię syjonizmu”.

Oferta była pociągająca, ale musiałem odmówić. “To bez sensu” – odpowiedziałem – “takie dzieło już istnieje. To książka Davida Hirsta “The Gun and the Olive Branch” [Karabin i gałązka oliwna].

David Hirst, błyskotliwy brytyjski dziennikarz, spędził wiele lat życia w regionie. Był korespondentem dziennika The Guardian z Bejrutu i Jerozolimy. Zawsze skrupulatny, unikający przesady, nie był jednak kimś kto by się bał podawać niewygodne fakty. Hirst twierdzi, że powody konfliktu żydowsko-palestyńskiego i żydowsko-arabskiego są zakorzenione w nieodpartym pragnieniu syjonistów posiadania terytorium całej Palestyny, wyrzucenia z niej autochtonów i w końcu narzucenia swojej dominacji całemu regionowi. Obraz palestyńskiej tragedii w jego ujęciu jest zrównoważony i przekonujący.

Choć Palestyńczycy popełnili wiele błędów taktycznych i strategicznych, które syjoniści sprytnie wykorzystywali, brutalna siła i mroczna determinacja przywódców Izraela już dawno pozbawiły te błędy (jak i sukcesy) wszelkiego znaczenia. Choćby przyjmowali swój los ze spokojem czy też nerwowo, czy byli zbuntowani czy pogodzeni, nie miało znaczenia: Palestyńczycy zostali skazani. Czytelnik zapamięta jednak, że dzielnie walczyli, zapamięta bohaterów tej nieskończonej i fundamentalnie nierównej wojny.

Syjoniści, brutalni i bezlitośni, nie wiele więcej dbają o Żydów, choć chwalą się, że ich reprezentują. Hirst opowiada o tych izraelskich szpiegach, którzy podkładali bomby pod amerykańskie ambasady, brytyjskie biblioteki, irackie synagogi i nawet statki z żydowskimi uchodźcami, tylko po to by sprowokować pożądaną reakcję. Hirst opowiada długą i krwawą karierę Ariela Szarona, od masakry sześćdziesięciu mieszkańców małej wioski Kibyeh pół wieku temu, po wielkie masakry w Libanie i gdzie indziej.

Książka Davida Hirsta pozwala nam poznać powody wojen, które toczą się na Bliskim Wschodzie: syjoniści nigdy nie chcieli pokoju z sąsiadami. Dziś też go nie chcą i dlatego nie ma żadnej nadziei na pokój. Hirst cytuje generała Yehoshafata Harkabiego, wielkiego stratega izraelskiego: “Nasze żądania w czasie negocjacji muszą wyglądać rozsądnie i umiarkowanie. Ale w rzeczywistości zawsze muszą też zawierać takie warunki, które zmuszą wroga do ich odrzucenia.” Osoby, które uważnie śledzą rozwój wypadków na Bliskim Wschodzie zdały już sobie sprawę z tej ciągłej porażki, immanentnie związanej z ciągłością polityki Izraela.

Ta polityka sprawia, że Izrael odrzuca wszystkie oferty pokojowe, jeśli nie proponują one po prostu kapitulacji sąsiadów.

Trzecie, uaktualnione wydanie, to ponury portret niezwykle niebezpiecznego (bronie atomowe), wyznaniowego państwa, zatrutego własną siłą. Hirst cytuje Martina van Crevelda, izraelskiego eksperta, profesora historii wojskowości na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie: “Nasze siły zbrojne mają już drugą bądź trzecią pozycję na świecie pod względem połączonej siły rażenia. Mamy środki by wciągnąć w nasz upadek cały świat.”

Przejęcie przez Izrael kontroli nad amerykańską polityką zagraniczną w czasie ostatniej serii wojen, w Afganistanie i Iraku, sprawia, że to niebezpieczeństwo urosło do poziomu nie widzianego nigdy wcześniej. Lektura tej książki powinna więc być dla moich współobywateli obowiązkowa pod karą nuklearnego Holokaustu, szykowanego przez rządzącą w Izraelu juntę wojskową. To zresztą jest ważne dla każdego, wszystkich na całym świecie. Mieszkańcy miejsc nawet najbardziej oddalonych od Bliskiego Wschodu nie powinni myśleć, że coś ich ochroni przed wstrząsami tego umęczonego regionu.

Israel Shamir
Tel Aviv Jaffa
30/04/2004
indymedia.int
tłum: j.s.a





www.irak.pl - Inicjatywa STOP WOJNIE