Iracki
ślub był jednak celem ataku amerykańskiego
24 maj 2004 Reuters 11:51 GMT
Tom Perry
Dubai (Reuters)
Na wideo pokazanym dziś przez dwa duże arabskie kanały telewizyjne widać wesele zaatakowane przez lotnictwo amerykańskie 19 maja 2004 w zachodniej części Iraku, zginęło wtedy ponad czterdzieści osób.
Nagranie, które Associated Press Television News otrzymało od jednej z osób , która przeżyła wesele, zostało wyemitowane przez Al. Dżazirę i Al Arabiję. Pokazuje pannę młoda ubraną na biało, prowadzoną do kolumny udekorowanych samochodów.
Widać
około dzisięciu pojazdów jadących przez pustynię – wielu zabitych pochodziło z
regionalnej stolicy Ramadi – potem mężczyzn tańczących pod namiotem i około
dziesięciorga bawiących się dzieci;
gra im orkiestra złożona z muzyka grającego na organach elektrycznych,
perkusisty, skrzypka i śpiewającego. Trochę później organista ogłasza trzy
małżeństwa.
Irakijczycy, niektórzy palący nargile, śpiewają i świętują pod wieloma namiotami ustawionymi na pustkowiu.
Potem widać zniszczony budynek, zdewastowane namioty i zwłoki Irakijczyków, którzy mieli zginąć w ataku lotniczym.
Bulwersujący szczegół: wśród trzech widocznych ciał figurują zwłoki mężczyzny noszącego tę samą brązową koszulkę co organista z wesela, z tego samego wideo.
Amerykański generał Mark Kimmit zdementował w sobotę jakoby nalot w
zachodnim Iraku, niedaleko granicy syryjskiej, w miejscowości Mogr al Dib,
celował w wesele. Potwierdził, że Amerykanie mieli dowody nielegalnej
działalności w domach położonych niedaleko granicy syryjskiej. Tam siły
amerykańskie zabiły ponad czterdzieści osób.
„Być może był tam jakiś rodzaj święta Żli ludzie też świętują” - powiedział Kimmit przyznając, że wśród zabitych było co najmniej sześć kobiet.
Zapewnił natomiast, że żadnego namiotu, żadnego instrumentu muzycznego, żadnego dziecka nie było w zaatakowanym miejscu. Generał dodał, że na miejscu „nie znaleziono ani prezentów ślubnych, ani żywności spotykanej normalnie na weselach.”
Tak
czy inaczej, to wideo to nie jest dobra wiadomość dla George’a Busha, który ma
dziś wieczorem wygłosić przemówienie na temat polityki irackiej, i w szerszej
perspektywie dla Stanów Zjednoczonych, które próbują uchwalić prawo legalizujące
przekazanie władzy Irakijczykom od 30 czerwca; projekt przewiduje
utrzymanie dominacji amerykańskiej
nad siłami zbrojnymi.
Tom Perry
Reuters
24 maj 2004
tłum: j.s.a