PAP, MFi /2004-05-07 15:38:00
Ilkowski: Zamach czy przypadkowa śmierć dziennikarzy w Iraku
Zdaniem Filipa Ilkowskiego z Inicjatywy Stop Wojnie, najistotniejsze jest obecnie ustalenie, czy ostrzelanie w Iraku oznakowanego samochodu dziennikarzy to zbieg okoliczności, czy celowe działanie i sygnał, że ich obecność jest tam niepożądana
"Dopóki nie poznamy szczegółów zajścia, możemy się tylko domyślać, czy był to atak wymierzony w przedstawicieli mediów, czy zginęli oni niejako przypadkowo w wyniku działań partyzanckich" - powiedział PAP w piątek Ilkowski.
Jego zdaniem, niepokój może budzić fakt podawania przez media rozbieżnych informacji o przebiegu zajścia.
"Śmierć polskich dziennikarzy to kolejny powód, by wycofać nasze wojska i zakończyć awanturę, którą niektórzy nazywają misją stabilizacyjną. Za śmierć Milewicza odpowiadają ci, którzy wysłali do Iraku polskich żołnierzy" - powiedział Ilkowski.
W piątek rano w Iraku w ostrzale przeprowadzonym przez nieustalonych sprawców zginął znany dziennikarz TVP Waldemar Milewicz i współpracownik TVP, montażysta Mounir Bouamrane. Ranny został polski operator Jerzy Ernst.
Inicjatywa Stop Wojnie jest przeciwna, jak mówią jej członkowie, okupacji Iraku. Gromadzi ludzi o różnych poglądach, wywodzących się m.in. z Amnesty International, Federacji Zielonych, Pracowniczej Demokracji, Federacji Młodych Socjaldemokratów oraz Stowarzyszenia Irakijczyków w Polsce.