28 października 2004 biuro prokuratora generalnego Nowego Jorku przyjęło bezprecedensowy, obywatelski wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie wydarzeń 11 września 2001, złożony przez rodziny ofiar i ich stowarzyszenia. Wcześniej 100 osobistości amerykańskich, w tym kandydaci na prezydenta Ralph Nader i David Cobb, w specjalnej deklaracji odrzuciło wyniki śledztwa komisji prezydenckiej.
Deklaracja
Chcemy prawdziwych odpowiedzi w sprawie 11 września
31 sierpnia 2004 Zogby International, oficjalny, północnoamerykański instytut sondażowy Reutersa, opublikował rezultaty badań wskazujących, że niemal połowa (49%) mieszkańców miasta Nowy Jork i 41% mieszkańców stanu Nowy Jork uważają, że władze amerykańskie wiedziały wcześniej o atakach z 11 września i “świadomie zrezygnowały” z przeciwdziałania. 66% mieszkańców miasta Nowy Jork domaga się nowego zbadania przez Kongres i prokuratora generalnego Nowego Jorku kwestii pozostawionych bez odpowiedzi.
100 osobistości amerykańskich oraz 40 członków rodzin ofiar podpisuje tę deklarację zwracając się o jak najszybsze, publiczne zbadanie pytań bez odpowiedzi. Te pytania sugerują, że osoby z aktualnej administracji rzeczywiście świadomie dopuściły do zamachów z 11 września, być może jako pretekstu do wojny.
Zwracamy się o szczere odpowiedzi na takie m.in. pytania:
- Dlaczego tego dnia nie przestrzegano standardowych procedur operacyjnych, przewidzianych na wypadek porwania samolotu pasażerskiego?
- Dlaczego tego dnia w czasie ataku nie aktywowano baterii obrony przeciwlotniczej oficjalnie rozmieszczonych wokół Pentagonu?
- Dlaczego służby specjalne pozwoliły p. Bushowi ciągnąć wizytę w szkole podstawowej, bez widocznej obawy o bezpieczeństwo jego i uczniów?
- Jak to możliwe, że dosłownie nikt nie został zwolniony, ukarany bądź skazany za kompletną niekompetencję wykazaną tego dnia?
- Dlaczego władze Stanów Zjednoczonych jak i zagraniczne nie opublikowały rezultatów licznych śledztw dotyczących transakcji finansowych sugerujących wcześniejszą znajomość specyficznych szczegółów ataku z 11 września? Chodzi o miliony dolarów zysków, których pochodzenie da się odtworzyć.
- Dlaczego, z nakazu prokuratora generalnego Ashcrofta zatwierdzonego przez sędziego mianowanego przez Busha, była tłumaczka FBI Sibel Edmonds, która twierdzi, że zna treść wcześniejszych ostrzeżeń, została zmuszona do milczenia?
- W jaki sposób samolot, który miał rozbić się o Pentagon, mógł zawrócić i lecieć w stronę Waszyngtonu pozostając przez 40 minut niewidocznym dla radarów FAA (Federal Aviation Agency), ani dla jeszcze silniejszych radarów armii Stanów Zjednoczonych?
- W jaki sposób FBI i CIA mogły opublikować nazwiska i fotografie porywaczy w ciągu kilku godzin, jak też zbadać ich miejsca zamieszkania, restauracje i szkoły pilotażu, do których uczęszczali?
- Co się stało z ponad 20 udokumentowanymi ostrzeżeniami przekazanymi naszemu rządowi przez 14 zagranicznych agencji wywiadowczych i szefów państw?
- Dlaczego administracja Busha tuszuje fakt, że szef pakistańskich służb wywiadowczych był w Waszyngtonie 11 września i że przelał 100 tysięcy dolarów na konto Mohammeda Atty, uważanego za szefa porywaczy?
- Dlaczego komisja badająca wypadki 11 września pominęła większość pytań stawianych przez rodziny ofiar?
- Dlaczego na dyrektora wykonawczego tej podobno niezależnej komisji wybrano Philipa Zelikowa, mimo, że jest współautorem książki napisanej z Condoleezą Rice?
Już setki tysięcy ludzi domagają się pogłębionego śledztwa, wśród nich członkini pierwszej administracji Busha, emerytowany pułkownik US Air Force, europejski parlamentarzysta, rodziny zabitych, szanowani pisarze i naukowcy, dziennikarze śledczy, działacze na rzecz pokoju i sprawiedliwości, byli pracownicy Pentagonu i amerykańska partia Zielonych.
Jako obywatele amerykańscy domagamy się:
- Natychmiastowego wszczęcia śledztwa przez prokuratora generalnego Nowego Jorku Eliota Spitzera.
- Natychmiastowego wszczęcia śledztwa parlamentarnego.
- Udziału mediów w wyjaśnieniu sprawy.
- Utworzenia rzeczywiście niezależnej, obywatelskiej komisji śledczej.
Biorąc pod uwagę przyszłe wybory sądzimy, że należy koniecznie mówić o tych sprawach publicznie, uczciwie i poważnie, by Stany Zjednoczone mogły świadomie korzystać z demokracji.
Mamy nadzieję, że wyjaśnienie tej sprawy, przy zachowaniu rozsądku i współczucia, przyczyni się do zabliźnienia ran zadanych tego strasznego dnia.
Sygnatariusze:
lista szczegółowa m.in. na 911truth.org
tłum. j.s.a